KONTYNGENT OCHRONNY ORGANIZACJI NARODÓW ZJEDNOCZONYCH W IRAKU

15 zdjęć w galerii
Przedstawiciele Wojska Polskiego w Kontyngencie Ochronnym Organizacji Narodów Zjednoczonych w Iraku (1991-2003).
W październiku 1991 r. ONZ zdecydowała się na utworzenie w północnym Iraku autonomicznego Kurdystanu. Celem takiego zabiegu było zahamowanie napływu do Turcji i Iranu fali uciekinierów obawiających się represji ze strony władz w Bagdadzie. W celu koordynacji działań pomocowych oraz ochrony ludności kurdyjskiej powołany został Kontyngent Ochronny Organizacji Narodów Zjednoczonych w Iraku, w ramach którego działali także przedstawiciele Polski.

Po zakończaniu pierwszej wojny w Iraku problematyczną stała się sytuacja tamtejszych Kurdów, którzy mając aspiracje do uzyskania niepodległości byli od lat represjonowani przez reżim Saddama Husajna i jego zwolenników. Ich długoletnie próby utworzenia własnego państwa wielokrotnie były brutalnie tłumione przez wojska irackie. Po ustaniu działań wojennych w Zatoce Perskiej i osłabieniu władzy w Bagdadzie, ale także w wyniku nierozstrzygniętej ale trwającej wiele lat wojnie z Iranem, pojawiła się szansa na poprawę ich sytuacji. Dzięki Rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 688 i poparciu USA, w 1991 r. Kurdom udało się utworzyć realną autonomię a rok później powołać kurdyjski rząd regionalny. Mimo tych postępów problemem pozostała tragiczna sytuacja humanitarna tej największej na świecie nacji bez własnego państwa. Lokalne walki o władze, niechęć ze strony sąsiadów oraz brak lokalnej infrastruktury gospodarczej i medycznej tylko pogłębiały tragedię Kurdów.

Celem niesienia pomocy mieszkańcom autonomicznego Kurdystanu oraz zapobieżeniu napływu imigrantów do sąsiednich państw działania w północnym Iraku rozpoczęło wiele organizacji pozarządowych (NGO) i humanitarnych. Podobny myśl przyświecała funkcjonującej w tym rejonie Organizacji Narodów Zjednoczonych, która powołała specjalną formację zwaną Kontyngentem Ochronnym Narodów Zjednoczonych w Iraku (United Nations Guards Contingent in Iraq - UNGCI). Powstał on na podstawie zapisów z 22 maja 1991 r. dodanych do tzw. Memorandum of Understanding z 18 kwietnia 1991 r. podpisanego między rządem irackim a specjalnym przedstawicielem Sekretarza Generalnego ONZ, oraz rezolucji Narodów Zjednoczonych nr 706 i 712. Początkowo liczący nawet do 500 osób lekko uzbrojony kontyngent został upoważniony do ochrony personelu i mienia ONZ na terytorium północnego Iraku oraz operacji związanych z tzw. Programem Humanitarnym dla Iraku. Formacja podlegała Departamentowi ds. Humanitarnych przy ONZ w Nowym Jorku. Dodatkowo „strażnicy” bo tak nazywano członków misji UNGCI zajmowali się rozpoznawaniem zagrożenia oraz organizacją łączności na podległym im obszarze. Sam personel został rozmieszczony w Bagdadzie (Kwatera Główna), Basrze (rejon ten uległ dość szybko likwidacji) oraz trzech północnych sektorach (Dohuk, Erbil, Suleimaniya). Roczny budżet kontyngentu wynosił ok. 3 milionów USD. Członkowie tej formacji nosili charakterystyczne, niebieskie mundury ONZ (takie same jak ochrona siedziby głównej tej organizacji w Nowym Jorku)  i byli uzbrojeni w krótką broń. W 1994 r. siły UNGCI zmniejszono do 90 osób, jednak w kolejnych latach ich stan ponownie zwiększono do 150 osób.

W misję UNGCI włączyła się także Polska wysyłając w rejon mandatowy oficerów wojska i policji, którzy wykonywali zadania postawione przed kontyngentem. Pierwsi z nich, po przeszkoleniu w kraju, wylecieli do Iraku w lipcu 1991 r. W jednej ze zmian polskiego kontyngentu do UNGCI znalazł się m. in. chor. Edward Ziobro, członek pocztu sztandarowego ONZ podczas uroczystości przyznania tej organizacji pokojowej nagrody Nobla w grudniu 1988 r.  Do najważniejszych zadań polskich żołnierzy należało: patrolowanie północnego Iraku, organizacja i nadzorowanie ochrony obiektów i własności ONZ, doradzanie agencjom Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz NGO w sprawach komunikacji i bezpieczeństwa a także monitorowanie tras podróży, weryfikacja napływających z całego Kurdystanu informacji o ewentualnych zagrożeniach, eskortowanie konwojów z pomocą humanitarną oraz VIP-ów, czy też monitorowanie embarga nałożonego na Irak po inwazji na Kuwejt. Polacy służyli również w komponencie medycznym UNGCI. Polscy „strażnicy”, podobnie jak inni pracownicy ONZ lub NGO pracujący na tym terenie, nie byli zakwaterowani w jednym miejscu. Zwykle prywatnie wynajmowali domy od Kurdów, co z jednej strony było dla nich wygodnym rozwiązaniem, z drugiej zaś mogło stwarzać problemy w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa. W początkowym okresie nasi rodacy musieli zadbać także o źródła zaopatrzenia w żywność, z biegiem miesięcy  jednak i ta kwestia została uregulowana.

W czasie swojej służby personel misji był wielokrotnie narażony na ataki ze strony lokalnych bojówek irackich, które nie akceptowały działań ONZ w Kurdystanie i uznawał ten obszar za zbuntowany region. W jednym z nich przeprowadzonym przy użyciu miny-pułapki 7 grudnia 1995 r. zginął podinspektor polskiej policji Andrzej Kaczor oraz funkcjonariusz z Filipin. Niebezpieczeństwa tego typu nasiliły się na tyle, że w pewnym momencie trwania operacji przed wyruszeniem do patroli wykorzystywać zaczęto samochody terenowe wyposażonych w specjalne urządzenia do pobierania próbek asfaltu, w którym ukrywano improwizowane ładunki wybuchowe. Można zaryzykować stwierdzenie, że działalność UNGCI, pomimo oficjalnej zgody władz w Bagdadzie, nie była tolerowana przez władze Iraku, które często próbowały ograniczać działalność mandatową Polaków i ich kolegów z pozostałych państw.

Mimo zagrożeń Polacy starali się jak najlepiej wypełniać swoje obowiązki. Cześć z nich awansowało nawet w strukturach misji, zostając m. in. dowódcami sektorów. W czasie służby polscy członkowie kontyngentu UNGCI w Kurdystanie, mieli codzienny i bezpośredni kontakt nie tylko ze zwykłymi ludźmi, ale także naszymi policjantami i medykami służącymi w regionie. Generalnie Polacy cieszyli się sympatią i szacunkiem ze strony Kurdów, dla których każda pomoc w tym okresie była na wagę złota. Spotkania i zacieśnianie relacji służyło przede wszystkim do uzyskania jak najdokładniejszego obrazu sytuacji na obszarze mandatowym. Miało to ułatwić i m codzienne wykonywania zadań, a tym samym pomóc w osiągnieciu sukcesu całej operacji.  

Wiosną 2003 r. w związku z wybuchem II wojny w Zatoce Perskiej kontyngent został zmuszony do przeprowadzenia ewakuacji całego personelu ONZ przebywającego w północnym Iraku i zakończania tym samym 21 listopada 2003 r. swojej działalności. Ponad dziesięcioletnia obecność kilkudziesięciu polskich oficerów wojska i policji w ramach UNGCI przyczyniła się do zwiększenia bezpieczeństwa w regionie, ułatwiła powrót do północnego Iraku setek tysięcy uchodźców oraz umożliwiła przekazywanie pomocy humanitarnej, przez liczne organizacje pomocowe i pozarządowe, lokalnej ludności kurdyjskiej. Ich błękitne uniformy i pomalowane na biało pojazdy patrolowe były symbolem stabilizacji i pozytywnych zmian na tym obszarze.

Fotografie pochodzą z kolekcji Grzegorza Pawlika, Edwarda Ziobry oraz Pawła Więcka.