Emblemat ONZ

W służbie pokoju. 75. rocznica powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych

8 zdjęć w galerii
Przypadająca 24 października tego roku 75. rocznica powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych, obchodzona wraz z ustanowionym w 1947 roku Dniem Narodów Zjednoczonych, jest to niewątpliwie okazja do zastanowienia się nad przyszłością tej organizacji, ale równocześnie nie można zapomnieć o jej dotychczasowej globalnej działalności. Jedną z nich jest niezaprzeczalnie prowadzenie działań na rzecz światowego pokoju z wykorzystaniem mechanizmu jakim są misje i operacje pokojowe.
Druga szansa dla świata

Powstała w 1920 roku Liga Narodów, zrzeszając kilkadziesiąt państw, została powołana w celu utrzymania pokoju na świecie i propagowania międzynarodowej współpracy. W zamyśle jej twórców, miała zapobiec powtórzeniu się tragedii, jaką była Wielka Wojna. Wydarzenia z lat 1939-1945 i hekatomba kolejnej wojny pokazały jednak, że Liga nie spełniła oczekiwanej roli. Jeszcze w czasie trwania tego konfliktu, alianci zachodni zadeklarowali chęć utworzenia globalnej organizacji, która byłaby następczynią Ligi Narodów.

Pierwszą zapowiedzią jej powstania stało się podpisanie Karty Atlantyckiej w dniu 14 sierpnia 1941 roku, która określała cele polityki Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych Ameryki w okresie II wojny światowej i po jej zakończeniu oraz zasady powojennych stosunków międzynarodowych. Według sygnatariuszy miały opierać się one na odejściu od rozwiązywania sporów na drodze konfliktów militarnych, jednocześnie odwołując się do idei samostanowienia narodów. Wkrótce poparcia dla zasad, które wprowadzała Karta, poprzez akces do niej, udzieliły również Belgia, Czechosłowacja, Grecja, Holandia, Jugosławia, Luksemburg, Norwegia, Polska, ZSRR i Komitet Wolnej Francji. Agresja III Rzeszy na Związek Radziecki i japoński atak na Perl Harbour jeszcze bardziej przyśpieszył działania na rzecz pokonania państw osi, ale także dobitniej zwrócił uwagę na potrzebę powstania światowej organizacji mającej eliminować ryzyko podobnych zagrożeń i pomóc w budowaniu światowego powojennego pokoju.

Rozwinięciem idei przedstawionych w Karcie Atlantyckiej stała się Deklaracja Narodów Zjednoczonych podpisana 1 stycznia 1942 roku. Jej sygnatariuszami zostały państwa członkowskie koalicji alianckiej, łącznie 26 krajów, które uznały, że zasady Karty są uniwersalne do budowy powojennego ładu opartego na międzynarodowym pokoju i zwalczania radykalnych ruchów takich jak faszyzm. Do zakończenia wojny do deklaracji przystąpiło jeszcze 19 państw, zwiększając tym samym znaczenie dokumentu. Stał się on podstawą funkcjonowania nowej organizacji międzynarodowej, której powstanie zaproponowali zachodni członkowie Wielkiej Trójki - premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill i prezydent USA Franklin Delano Roosevelt. W drugiej połowie 1944 roku na konferencji w Waszyngtonie czołowi przedstawiciele państw alianckich uzgodnili formę i zakres funkcjonowania nowego kolegialnego organu.

Wraz z sukcesami militarnymi aliantów i zbliżającą się klęską wojsk państw osi, klarował się kształt przyszłej powszechnej organizacji międzynarodowej. 25 kwietnia 1945 roku przedstawiciele 50 państw spotkali się w San Francisco, by ustalić brzmienie Karty Narodów Zjednoczonych stanowiącej swoistą konstytucję przyszłej organizacji. Dokument został sygnowany 26 czerwca 1945 roku. 24 października 1945 roku członkowie Rady Bezpieczeństwa (USA, Wielka Brytania, Francja, ZSRR i Chiny) oraz większość państw członkowskich ratyfikowali dokument, dając tym samym początek Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Kontrowersje wzbudzał fakt niezaproszenia na konferencję założycielską przedstawicieli Polski. Było to związane z powołaniem dwóch niezależnych obozów rządzących - jednego legalnego, funkcjonującego od września 1939 roku ośrodka emigracyjnego oraz drugiego uzurpującego sobie prawo do reprezentacji narodu polskiego jako ośrodka komunistycznego zainstalowanego przez Związek Radziecki na ziemiach wyzwolonej przez Armię Czerwoną Polski. W konsekwencji Karta została podpisana przez Polaków dopiero 16 października 1945 roku a jej sygnatariuszami zostali przedstawiciele sprzyjającego Moskwie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej.

Zderzenie z rzeczywistością

Omawiając dotychczasową historię ONZ należy odnieść się także do jednego z filarów tej organizacji, czyli do działań i środków mających na celu utrzymanie pokoju na świecie. System bezpieczeństwa zbiorowego ustanowiony przez Kartę Narodów Zjednoczonych do bycia uznanym za skuteczny wymagał, aby wszystkie państwa członkowskie stosowały się do przyjętych zasad. Jednocześnie Karta określała procedury, które zakładały zarówno możliwość podejmowania odpowiednich kroków w drodze rokowań, badań, pośrednictwa, pojednania, arbitrażu lub innych środków pokojowych, jak i możliwość wprowadzania sankcji obowiązujących wszystkich członków, w tym akcji zbrojnej w przypadku zagrożenia, naruszenia pokoju lub aktu agresji, w celu pokojowego rozstrzygania sporów mogących zakłócić bezpieczeństwo międzynarodowe.

Niedługo po zakończeniu II wojny światowej okazało się, że szczytne idee jakimi kierowali się twórcy ONZ musiały zmierzyć się z brutalną rzeczywistością ówczesnego świata nękanego coraz liczniejszymi konfliktami. W odpowiedzi na taki stan rzeczy Rada Bezpieczeństwa ONZ mogła i stosowała w kolejnych latach różnego rodzaju środki jakie należy podjąć w wypadku agresji lub zagrożenia pokoju. Mogły być to zarówno takie, które nie wymagają użycia siły (np. sankcje ekonomiczne) lub te wymagające użycia sił zbrojnych.

Coraz liczniejsze konflikty regionalne, zimnowojenne podziały czy też skutki dekolonizacji spowodowały, że coraz większe znaczenie w budowie ładu w pogrążającym się w chaosie świecie zyskały należące do drugiej kategorii operacje pokojowe prowadzone pod flagą ONZ. To właśnie z tego typu działalnością większość współczesnych kojarzy na co dzień Organizację Narodów Zjednoczonych. Już w 1946 roku powołane zostały pierwsze komisje w ściśle wyznaczonych regionach mandatowych. Dwa lata później zorganizowano misję pokojową zwaną jako Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Nadzorowania Rozejmu (UNTSO) w celu obserwacji i nadzorowania przestrzegania zawieszenia broni w konflikcie izraelsko-arabskim. Z kolei za pierwszą operację, która doprowadziła do wysłania sił pokojowych uznaje się Doraźne Siły Zbrojne na Bliskim Wschodzie (UNEF I) powołane w 1956 roku. Formalnie określenie operacje pokojowe pojawiło się w lutym 1966 roku, gdy Zgromadzenie Ogólne ONZ podjęło decyzję o utworzeniu Specjalnego Komitetu do Spraw Operacji Pokojowych.

Chcąc zdefiniować, czym są operacje pokojowe ONZ mówi się dziś nie tylko o utrzymywaniu pokoju (peacekeeping), ale także o wprowadzaniu pokoju (peacemaking), wymuszaniu pokoju (peace enforcement), czy budowaniu pokoju (peacebuilding). Ta różnorodność spowodowana jest złożonością zadań podejmowanych przez ONZ na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, wynikającą z dynamiki zmian zachodzących w środowisku międzynarodowym. Organizacja ta bowiem już dawno wyszła poza zadania obserwacyjne i skupia się dziś m.in. na wspieraniu procesu politycznego, organizowaniu wolnych wyborów, ochronie ludności cywilnej, pomocy humanitarną czy też administrowaniu konkretnym terytorium. Zmienił się także charakter operacji na rzecz pokoju. Coraz częściej są one prowadzone z pomocą regionalnych organizacji (UE, NATO, ECOWAS) czy też powstających ad hoc koalicji państwowych. Zazwyczaj jednak wszystkie one działają w oparciu o rezolucje Rady Bezpieczeństwa i za zgodą ONZ. Ponadto, granice między poszczególnymi działaniami pokojowymi są coraz mniej wyraźne, a współczesne misje pokojowe są operacjami wielowymiarowymi łączącymi funkcje prewencji, utrzymywania, budowania, a nawet wymuszania pokoju.

Polacy na straży pokoju

Niezależnie od przyjętej definicji w swojej 75-letniej historii ONZ przeprowadziła dziesiątki operacji i misji pokojowych na całym świecie. Cześć z nich dobiegła już końca, w wypadku pozostałych sytuacja wymaga, aby przedstawiciele Narodów Zjednoczonych wciąż pozostawali w rejonie konfliktu. Warto zwrócić też uwagę na fakt, że lwia część budżetu ONZ przeznaczona jest co roku właśnie na operacje na rzecz pokoju.

W minionych dziesięcioleciach istotny wkład w ich funkcjonowanie wniosła także Polska, udzielając różnorodnego wsparcia tego typu misjom. Najistotniejszym wydaje się udział w nich polskich żołnierzy, funkcjonariuszy i cywilnych ekspertów. Pierwszą misją pokojową ONZ do udziału w której zaproszona została Polska były Drugie Siły Interwencyjne Organizacji Narodów Zjednoczonych na Bilskim Wschodzie (UNEF II), które rozpoczęły funkcjonowanie w 1973 roku, kiedy to podpisano zawieszenie broni pomiędzy wojskami izraelskimi a egipskimi. Zadaniem Polaków było głównie udzielnie wsparcia logistycznego i medycznego zarówno błękitnym hełmom jak i ofiarom konfliktu. Rok później rozpoczęła się analogiczna misja ONZ z udziałem Polaków, tym razem po stronie Wzgórz Golan. Przez kolejne kilkadziesiąt lat polscy żołnierze i pracownicy wojska pełnili obowiązki w ramach Siły ONZ do Obserwacji Rozdzielenia Wojsk (UNDOF).

Na przełomie lat 80-tych i 90-tych XX wieku polscy obserwatorzy wojskowi z ramienia ONZ (misja UNIIMOG) kontrowali wprowadzanie w życie postanowień zawieszania broni pomiędzy Iranem i Irakiem, a także nadzorowali wycofanie wszystkich sił poza uznawane przez społeczność międzynarodową granice. Polscy żołnierze służyli także w ramach misji UNTAG w Namibii pełniąc funkcje obserwatorów oraz logistyków w trakcie działań ONZ na rzecz przeprowadzenia wolnych i demokratycznych wyborów w Namibii w 1990 roku. Podobne zadania pełnili Polacy w czasie misji UNTAC w Kambodży gdzie Narody Zjednoczone pomagały temu państwu w uzyskaniu stabilności i odbudowie po upadku reżimu Czerwonych Khmerów. Polscy żołnierze brali i biorą udział także w misji ONZ w Libanie (UNIFIL), który od dziesiątek lat targany jest konfliktami wewnętrznymi i zewnętrznymi.

Warto też pamiętać o służbie Polaków pod błękitną flagą ONZ na obszarze byłej Jugosławii. Od początku jej rozpadu i wybuchu walk między nacjami tworzonymi kiedyś jedno państwo, „żołnierze znad Wisły” najpierw w ramach Sił Ochronnych Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNPROFOR) a następnie między innymi w Chorwacji (UNCRO), Wschodniej Slawonii (UNPREDEP), Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii (UNPREDEP), Bośni i Hercegowinie (UNMIBH) czy też Kosowie (UNMIK), wykonywali lub wykonują zadania na rzecz stabilizacji i pojednania między mieszkańcami tego regionu. Mimo, że pierwsi Polacy w błękitnych hełmach trafili na Bałkany już w 1992 roku, sytuacja na południu Europy ciągle wymaga ich obecności i codziennej odpowiedzialnej służby.

Od wielu lat Polacy biorą też udział w misjach i operacjach ONZ w krajach afrykańskich, które są areną wielu konfliktów lokalnych i kryzysów humanitarnych. Polskie mundury, na których widoczne są emblematy Organizacji Narodów Zjednoczonych można było lub nadal można zobaczyć choćby w Liberii (UNOMIL, UNIMIL), Rwandzie (UNAMIR), Angoli (UNAVEM II/III, MONUA) czy też Demokratycznej Republice Konga (MONUC/MONUSCO).

Omawiając udział naszego kraju w działaniach ONZ na przestrzeni minionych lat warto także przypomnieć, że Warszawa zgłosiła swój akces do systemu szybkiego rozwinięcia Nadorów Zjednoczonych (UNSAS) który pojawił się na forum tej organizacji w 1991 roku. Polega on na zobowiązaniach państw członkowskich do dostarczenia w możliwie krótkim czasie określonych sił i środków do celów operacji pokojowych. W maju 1996 roku Polska, obok Austrii, Danii, Holandii, Kanady, Norwegii i Szwecji zainicjowała powstanie Wielonarodowej Brygady Szybkiego Rozwinięcia (SHIRBRIG) wchodzącego w skład UNSAS. Wydzielone do jej składu pododdziały i sztab (utworzone z narodowego i wielonarodowego personelu) są w ciągu 21 – 30 dni (od chwili podjęcia stosownej decyzji narodowej co do udziału w danej operacji) gotowe do osiągnięcia wcześniej określonego rejonu załadunku, a grupa awangardowa – w ciągu 14 dni. W ramach SHRIBRIG polscy żołnierze dotychczas wsparli działania ONZ w misjach UNMIS, UNMISS czy też UNMEE.

Do dzisiaj Polska zaangażowała się łącznie w ponad 30 misji i operacji pod egidą ONZ. Brało w niej udział kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, pracowników cywilnych i ekspertów, którzy nie tylko z poświęceniem wypełniali powierzone im zadania, ale stanowili też wizytówkę naszego kraju. W czasie tych prawie pięćdziesięciu lat Polacy współpracowali zarówno z partnerami z państw członkowskich ONZ, ale także z przedstawicielami innych organizacji i sojuszów międzynarodowych, osiągając niejednokrotnie wysokie stanowiska w strukturach ONZ. Warto też przypomnieć, że w grupie żołnierzy która miała odebrać w grudniu 1988 r. Nagrodę Nobla w dziadzinie działań na rzecz pokoju Sił Pokojowe ONZ reprezentował też Polak – st. chor. sztab. Edward Ziobro. Był to symboliczne docenienie przez społeczność międzynarodową dotychczasowych zasług „błękitnych hełmów”, ale także ukłon w stronę państw najbardziej zaangażowanych budowę pokoju na świecie do których niewątpliwie należy Polska.

Patrząc w przyszłość, pamiętając o przeszłości

Tegoroczna 75. rocznica powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych obchodzona jest pod hasłem „Razem budujemy naszą przyszłość”. Zastanawiając się nad przyszłością tej organizacji nie można zapomnieć o jej dotychczasowych dokonaniach. Niezależnie od tego, co sądzimy na temat skuteczności całej ONZ, niezaprzeczalnym jest to, że istotnie wpłynęła ona na kształt współczesnego świata.

Jednym z tego przejawów są misje i operacje pokojowe, w których od 1973 roku aktywnie biorą udział także polscy żołnierze, funkcjonariusze i cywilni eksperci. Od piasków egipskich pustyń, poprzez dżungle Kambodży czy też bałkańskie doliny, Polacy służyli i służą wszędzie tam, gdzie zagrożony jest ład i porządek a mieszkańcy danego regionu cierpią w wyniku wojen i konfliktów. Ich służba jest nie tylko odpowiedzialna, ale także niebezpieczna. Udowodniły to chociażby wydarzenia z 1993 roku, kiedy to polscy żołnierze z emblematami Narodów Zjednoczonych na mundurach byli atakowani w Kambodży przez zwolenników Czerwonych Khmerów. Kolejne lata także obfitowały w podobne incydenty z udziałem Polaków, które niejednokrotnie kończyły się śmiercią naszych rodaków.

Dlatego też 24 października świętując 75. rocznicę powstania ONZ, skupiającej dziś prawie dwieście państw, pamiętajmy, że została ona powołana dla ludzi przez ludzi oraz to, iż to właśnie konkretne osoby płacą często najwyższą cenę za wcielenie w życie szczytnych idei Narodów Zjednoczonych, przyczyniając się do budowy lepszego jutra dla nas wszystkich.

 

Tomasz Jasionek

starszy specjalista

Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa

Fotografie pochodzą ze zbiorów Centrum Weterana