None

Gotowość wojskowego ośrodka w Celestynowie

4 zdjęć w galerii
W trybie natychmiastowego stawiennictwa, do Wojskowego Ośrodka Farmacji i Techniki Medycznej przybyli rezerwiści z regionu na krótkotrwałe ćwiczenia wojskowe.
To sprawdzian przygotowania jednostki do mobilizacyjnego rozwinięcia w przypadku wystąpienia zagrożeń.

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego określił gotowość mobilizacyjną i bojową jako jeden z priorytetów swoich działań w 2020 roku. Z dużą intensywnością wojsko będzie prowadziło kontrole gotowości mobilizacyjnej i wzywało żołnierzy rezerwy na ćwiczenia do jednostek wojskowych.

„Dziś są to ćwiczenia, odskocznia od codziennej rutyny, przy odpowiednim nastawieniu nawet dobra zabawa, która jednak w razie realnego zagrożenia będzie procentować”- powiedział starszy szeregowy rezerwy Krzysztof Wiśniewski, technik ekonomista, jeden z pierwszych rezerwistów przybyłych do WOFiTM.

W ośrodku stawili się także przedstawiciele innych zawodów – ślusarze, kierowcy, handlowcy, psychologowie, a także rezerwiści posiadający wykształcenie medyczne – lekarze różnych specjalności, pielęgniarki, ratownicy i farmaceuci.

„To mój pierwszy kontakt z wojskiem” – mówi szer. rez. Ewa Hardej, psycholog z Warszawy. „Pierwszy kontakt z bronią i regulaminami. Z dużą ciekawością poznaję miejsce, w którym przyjdzie mi służyć w przypadku prawdziwej mobilizacji. Cieszę się, że mam taką możliwość i chcę rzetelnie przygotować się do przyszłych zadań” – zapewniła powołana.

Dla osób, które pierwszy raz założyły mundur zorganizowana została uroczysta przysięga wojskowa. Słowa roty powtarzał dziś między innymi szer. rez. Tomasz Jakimowicz, specjalista chirurgii, prof. dr habilitowany nauk medycznych.

„Ćwiczenia takie jak dziś, choć wymagają zmiany organizacji codziennego życia, niewątpliwie są bardzo potrzebne i pożyteczne. Pozwalają oswoić się z nowymi miejscami, procedurami i sytuacjami, aby w razie prawdziwej potrzeby mobilizacji każdy znał swoją rolę i zadania do wykonania” – mówił profesor.

Wśród przyjętych dziś osób nie brakowało także ludzi, którzy pierwszy kontakt z mundurem mają już dawno za sobą.

Kapral rezerwy Grzegorz Szewczyk, były żołnierz Narodowych Sił Rezerwowych: „Odsłużyłem swoje w służbie zasadniczej i wspominam ten czas z sentymentem. Cieszę, że odbywają się ćwiczenia, choćby jednodniowe, bo dobrze jest, żeby żołnierz przynajmniej raz na jakiś czas założył mundur, przypomniał sobie obsługę broni i zasady udzielania pierwszej pomocy” – mówił powołany rezerwista.

W programie ćwiczeń ochotnicy mieli okazję zapoznać się z miejscem pełnienia służby i specyfiką pracy jednostki. Odbyli szkolenie z zakresu ochrony informacji niejawnych, budowy broni, posługiwania się środkami ochrony przed skażeniami oraz indywidualnym wyposażeniem medycznym żołnierza.

Oprócz gotowości jednostek wojskowych, działania kontrolne pozwalają także na sprawdzenie procedur, wykraczających poza kompetencje resortu obrony narodowej. W procesie powoływania żołnierzy rezerwy, stanowiących potrzeby mobilizacyjne Sił Zbrojnych RP, zaangażowane są organa administracji publicznej, wojewodowie, burmistrzowie, prezydenci miast, starostowie oraz wójtowie.