Niniejsza strona do poprawnego działania używa cookie. Więcej w polityce prywatności. Rozumiem, zamknij pasek.

POLISH ARMED FORCES
A A A A A



210. ROCZNICA BITWY POD RASZYNEM

| Autor:

19 kwietnia 1809 roku w czasie wojny z Austrią na terenie dzisiejszej gminy Raszyn zsoatał stoczona bitwa przez wojska polskie i saskie, dowodzone przez księcia Józefa Poniatowskiego, z korpusem wojsk austriackich, pod dowództwem arcyksięcia Ferdynanda Karola d'Este.

W 1807 r. na mocy Traktatu w Tylży powstała kolebka odrodzonej Polski, co prawda daleka od polskich aspiracji lecz napawająca nadzieją na wskrzeszenie Rzeczypospolitej – Księstwo Warszawskie[1]. Księstwo posiadało ponad 30 000 nieźle wyszkolonych żołnierzy. Jednak Wojsko Polskie nie stacjonowało tylko w kraju lecz zostało rozdysponowane przez Napoleona, m.in. w Hiszpanii, w Gdańsku, na Pomorzu i Dolnym Śląsku[2].

Z nominacji Napoleona – Wodzem Naczelnym Wojska Polskiego w dniu 21 marca 1809 r. został książę Józef Poniatowski.

Pobici przez Napoleona w 1805 r. Austriacy i w 1806 r. Prusacy chwilowo przestali się liczyć w Europie jako mocarstwa. Austriacy, chcąc pobudzić do działania pruskiego sojusznika, który pobity w 1806 r. przez Napoleona i pozostawał na razie w cieniu, postanowili demonstracyjnie poszukać źródeł łatwego sukcesu. Upatrzyli go w słabym ich zdaniem – Księstwie Warszawskim[3]. Napoleon w tym czasie był zajęty walkami w Hiszpanii.

W dniu 14 kwietnia 1809 r. liczący 32 000 żołnierzy i 94 działa korpus austriacki pod dowództwem księcia Ferdynanda d’Este przekroczył granicę Księstwa Warszawskiego pod Nowym Miastem, podejmując marsz na Warszawę.

Wojsko Polskie pod dowództwem ks. Józefa Poniatowskiego, liczyło ok. 15 500 żołnierzy i 32 działa. Polaków wspierało 1 800 Sasów z 12 działami. Austriacy mieli więc dwukrotną przewagę. J. Poniatowski nie bez przyczyny wybrał pod Raszynem dogodną do obrony pozycję, która była poprzecinana stawami i groblami. Siły polskie były uszykowane następująco:

1)        prawe skrzydło pod dowództwem gen. Łukasza Biegańskiego, liczyło 2 bataliony piechoty i 4 działa;

2)        w centrum było uszykowanych 5 batalionów piechoty, 2 szwadrony jazdy i 23 działa – dowodził nimi saski gen. Polentz;

3)        na lewym skrzydle stały 2 bataliony piechoty i 6 dział pod dowództwem gen. Ludwika Kamienieckiego.

Kluczowej polskiej pozycji, grobli w m. Falenty, o szerokości ok. 6 km, bronił gen. Michał Sokolnicki, który miał 3 bataliony piechoty i 6 dział.

19 kwietnia 1809 r. w godzinach rannych w okolicach Nadarzyna doszło do pierwszych potyczek przedniej straży austriackiej z kawalerią gen. Aleksandra Rożnieckiego. Po południu Austriacy siłami 5 batalionów piechoty, wspieranej 12 działami natarli na pozycje gen. M. Sokolnickiego. Silna obrona polska zmusiła przeciwnika do wprowadzenia do walki dodatkowych 6 batalionów piechoty i 10 dział. Atak austriackich odwodów spowodował przełamanie polskich pozycji. Falenty zostały zdobyte, a oddziały polskie zmuszone do odwrotu. Zaalarmowany o utracie tej ważnej pozycji, ks. J. Poniatowski przybył natychmiast, powstrzymał wycofujących się żołnierzy polskich i przykładem osobistym stając w pierwszej linii z karabinem w ręku, przeprowadził skuteczny kontratak odrzucając Austriaków na pozycje wyjściowe. Ci jednak nie dali za wygraną i wprowadzając świeże siły wsparte artylerią, ponownie zdobyli groblę w Falentach i wtargnęli do Raszyna.

Równolegle do zmagań w centrum ugrupowania walki trwały również na prawym skrzydle polskich pozycji pod Michałowicami. Po przejściowym sukcesie Austriaków i dotarciu pod wieś Puchały, obrona polska powstrzymała, a następnie wyparła nieprzyjaciela.

W tym samym czasie książę J. Poniatowski, przeprowadził manewr polegający na ciągłym ostrzale przez artylerię polsko-saską nacierających batalionów austriackich, a po wykrwawieniu szturmujących, rozkazał polskim batalionom kontratakować. Skutkiem tego działania było wyparcie Austriaków z Raszyna, niestety na wyparcie ich z grobli w Falentach nie starczyło już sił.

Około godz. 21 walka została przerwana. Wojsko Polskie utrzymało główną pozycję obrony, choć w rękach austriackich pozostała grobla w Falentach.

Po bitwie odbyła się narada wojenna, podczas której zadecydowano, że siły polskie wycofają się do Warszawy, gdyż trwanie na pozycji raszyńskiej mogłoby doprowadzić do ich wyniszczenia. Odwrót odbył się w należytym porządku, bez nacisku ze strony Austriaków.

W ocenie polskiego historyka wojskowości, gen. Mariana Kukiela bitwę raszyńską można następująco scharakteryzować:

„Bitwa pod Raszynem ze strony polskiej jest przykładem czystej obrony; Poniatowski do końca pozostawił inicjatywę przeciwnikowi, co jest zrozumiałe przy fatalnym stosunku sił i rozciągłości frontu. Ze strony austriackiej energiczny atak czołowy na dwa kolejno klucze taktyczne, Falenty i Raszyn, połączono w obu przypadkach z manewrem na flankę odpowiedniej grupy naszego wojska. Brak natomiast manewru w większym stylu, chociaż przewaga liczby ułatwiała Austriakom obejście i otoczenie naszej pozycji. Wyjaśnia się to jedynie lekceważeniem przeciwnika, którego uważano przed bitwą za rodzaj milicji niesfornej i niewyćwiczonej”[4].

Straty polskie w bitwie pod Raszynem wyniosły 450 poległych i ok. 800 rannych żołnierzy. Austriacy stracili ok. 2500 zabitych i rannych.

W krótkim podsumowaniu bitwy, czytamy:

„Bój z dwukrotnie silniejszym przeciwnikiem był taktycznie nierozegrany, moralnie i taktycznie przyniósł duże korzyści Polakom. Austriacy działali bezplanowo, nie wykazując ani inicjatywy, ani manewru. Po prostu rzucali batalion za batalionem, by złamać słabszego przeciwnika. Jeśli chodzi o żołnierza, to z obu stron bił się dobrze. Polacy przeprowadzili w nocy porządny odwrót na Warszawę. Słusznie też Fryderyk August wyraził z Saksonii wojsku 28 kwietnia podziękowanie, stwierdzając, „że dobrze zasłużyło się Ojczyźnie”; przyznał mu 528 krzyży „Virtuti Militari”[5].

 

Bibliografia:

  1. Kozłowski Eligiusz, Wrzosek Mieczysław, Historia oręża polskiego 1795-1939. Warszawa 1984.
  2. Kukiel M., Zarys historii wojskowości w Polsce. Londyn 1949.
  3. Polskie Tradycje Wojskowe, pod red. Józefa W. Dyskanta. Warszawa 1995.
  4. Sikorski J., Zarys dziejów wojskowości powszechnej do końca XIX w. Warszawa 1972.
  5. Topolski Jerzy, Historia Polski. Poznań 2005.
  6. Zarys dziejów wojskowości polskiej do roku 1864, T.2, pod red. J. Sikorskiego. Warszawa 1966.

 

Autor: ppłk Ryszard Najczuk.



[1] „Powstanie Księstwa Warszawskiego stanowiło najistotniejszą zmianę na mapie Europy po wojnie 1806-1807 r. Powstała twór polityczny dość dziwaczny pod względem geograficznym, rozciągający się od Warty po dolny Niemen (104 tys. km kw. i około 2,6 mln mieszkańców) przez osobę króla saskiego, członka Związku Reńskiego, poddany całkowicie francuskiej kurateli. Ta zależność jednak to rzecz zrozumiała, Francja bowiem była gwarantem istnienia Księstwa wciśniętego jak cierń w ciała trzech rozbiorców. Zależne od Francji, ale przecież niezależne od swych sąsiadów, stanowiło Księstwo forpocztę napoleońską na wschodzie, a dzięki obecności w 1808 r. armii marszałka Davouta brano w kleszcze Prusy, stwarzano zagrożenie dla Austrii i Rosji”.

Kozłowski Eligiusz, Wrzosek Mieczysław, Historia oręża polskiego 1795-1939. Warszawa 1984, s. 65.

[2] „Na dzień 1 stycznia 1809 r. stan armii Księstwa Warszawskiego wynosił 31 317 żołnierzy, 6035 koni w trzech dywizjach, ale z tego w Księstwie stało niewiele ponad 14 000. W Hiszpanii, jak wiadomo, walczyły cztery pułki Legii Nadwiślańskiej oraz pułk lansjerów, trzy pułki piesze Dywizji Polskiej oraz pułk lansjerów, trzy pułki piesze Dywizji Polskiej oraz pułk szwoleżerów gwardii. W twierdzy gdańskiej stacjonowały 11 i 12 pułki piechoty, w Kostrzyniu 5 pułk piechoty, a na Pomorzu 4 pułk strzelców konnych”.

Tamże, s. 82.

[3] „Mimo, że niesłychanie wyzyskiwane przez Napoleona, Księstwo, któremu ceesarz Francuzów nadał konstytucję bardziej radykalną aniżeli Konstytucja 3 maja (wprowadzająca zasadę równości wobec prawa i znoszącą poddaństwo chłopów), a wraz z nią nowoczesny kodeks cywilny, rządziło się bardzo dobrze. W krótkim czasie udało się stworzyć sprawny organizm, potrafiący utrzymać 30-tysięczną armię. Brała ona udział w wyprawach wojennych Napoleona (m.in. w buntującej się Hiszpanii, gdzie szwoleżerowie wsławili się zdobyciem wąwozu Somosierra)”.

Topolski Jerzy, Historia Polski. Poznań 2005, ss. 187-188.

[4] Kukiel M., Zarys historii wojskowości w Polsce. Londyn 1949,. s. 222.

[5] Zarys dziejów wojskowości polskiej do roku 1864, T.2, pod red. J. Sikorskiego. Warszawa 1966, ss. 327-328.