Siódmy dzień zmagań o medale - podsumowanie

2 zdjęć w galerii
Autor zdjęcia: domena publiczna
Pierwszy tydzień startów na Igrzyskach nie przyniósł oczekiwanych medali…

W tym miejscu należy podkreślić dobre miejsca w pierwszej 10 na świecie! Życzymy wszystkim, aby w tym co robią, w porównaniu z innymi byli tak wysoko uplasowani.

Oczywiście każdy z nas oczekuję medali, znakomitych wyników, bo przecież taki jest sport - jednak to założenie nie zawsze wychodzi.

W zeszły piątek oglądaliśmy ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Towarzyszyło nam podekscytowanie i oczekiwanie na pierwszy upragniony medal.

Tego samego dnia odbyły się kwalifikacje w łucznictwie, gdzie szer. Sylwia Zyzańska miała okazję „poczuć łuk”, bądź jak to mówią „przestrzelić się”, ponieważ eliminacje służą tylko do rozstawienia. Niestety nie udało jej się, łucznictwo to bardzo trudna dyscyplina tutaj zwycięstwo lub porażkę definiują milimetry.

Kolejno, w piątek odbyły się eliminacje w wioślarstwie, st. szer. Michał Szpakowski i szer. Marcin Brzeziński z kolegami z czwórki podwójnej rozpoczęli rywalizację na wodach w Tokio. Po dobrym starcie w eliminacjach niestety nie zdołali zakwalifikować się do finału A. Szkoda, bo liczyliśmy na medal Mistrzowskiej osady. Finał tzw. B - wygrali i osiągnęli tym samym 7 miejsce.

W sobotę strzelała szer. Aneta Stankiewicz z karabinu pneumatycznego na dystansie 10 m., kończąc rywalizację na 15 miejscu. W niedzielę jej koleżanka w konkurencji pistolet pneumatyczny 10 m. szer. Klaudia Breś zajęła 21 miejsce.

Niedziele spędziliśmy na ringu, gdzie nasza szer. Sandra Drabik nie zdołała pokonać rywalki i po bardzo wyrównanej walce przegrała na punkty, kończąc tym samym rywalizację na Igrzyskach.

Szans na zdobycie medalu w pierwszym tygodniu było kilka, zabrakło żołnierskiego szczęścia. W pojedynkach szpadzistek w turnieju indywidualnym oczekiwania były spore, bowiem kpr. Ewa Trzebińska to zawodniczka, która potrafi rywalizować na najwyższym światowym poziomie zdobywając medale imprez mistrzowskich. Niestety przegrana jednym trafieniem (!) przekreśliła marzenia o zdobyciu medalu indywidualnego.

Czekaliśmy na turniej drużynowy, 4:25 rano w środę, nastawione budziki i mocno zaciśnięte kciuki. Po raz kolejny po bardzo dobrym meczu porażka…

Szpadzistki, nasza ogromna szansa medalowa, wracają z 6 miejscem drużynowo, a ich rywalki z przegranego meczu ze złotem na szyi. Co więcej, dodać w tym miejscu należy, że w Tokio startowało 8 drużyn i każda z nich miała szansę wygrać. Poziom na świecie jest niezwykle wyrównany i decydują niuanse, pojedyncze trafienia, które pewnie zawodniczkom będą śnić się jeszcze wielokrotnie.   

Dobre starty zanotowały zawodniczki w Judo. Pierwsza z nich szer. Julia Kowalczyk walczyła w kategorii do 57 kg, gdzie wywalczyła pozycję 7-8. Kolejna w rywalizacji st. szer. Agata Ozdoba-Błach w kategorii do 63 kg uplasowała się pod koniec pierwszej dziesiątki. Naszej Judoczce niewiele brakowało by wejść do czołowej czwórki. W turnieju wygrała przez ippon z zawodniczką z Ekwadoru oraz sprawiła dużą niespodziankę eliminując z turnieju (rzutem na ippon) Japonkę Miku Tashiri. W kolejnej walce o przegranej polki oraz zwycięstwie włoszki zadecydowało trzecie upomnienie przez sędziów. W repasażu nasza zawodniczka przegrała z wyżej rozstawioną w turnieju przedstawicielką Venezueli.

Szer. Piotr Kuczera nie sprawił nam niespodzianki i musiał uznać wyższość przeciwnika, odpadł z turnieju w pierwszej rundzie.

Kolejnego dnia rywalizowała nasza Mistrzyni Europy, szer. Beata Pacut. Pierwsze starcie wygrała zdecydowanie, w drugim stanęła naprzeciwko Mistrzyni Świata z 2018 i faworytką organizatorów do złota. Tego pojedynku nie zdołała wygrać tracąc szanse walki o medale.

W rywalizacji pływaków świetnie spisał się szer. Radosław Kawęcki, który zakwalifikował się do olimpijskiego finału. W stawce najlepszych 8 pływaków zajął ostatecznie 6 miejsce na Igrzyskach.

W strzelectwie, w konkurencji TRAP szer. Sandra Bernal po doskonałej drugiej rundzie zakończyła rywalizację na 9 miejscu. W pięciu rundach osiągnęła wynik 118 punktów, żeby strzelać w 6 osobowym finale zabrakło tylko 2pkt. Jak to mówią „znowu blisko i znowu niesamowicie daleko”. Jej koleżanka ze strzeleckiej drużyny w konkurencji pistolet sportowy 25 m. nie zdołała zakwalifikować się do półfinału i zakończyła rywalizację na 35 miejscu.

Sierż. Piotr Małachowski to nasz najbardziej utytułowany dyskobol w historii tej konkurencji w Polsce. Był dwukrotnym wicemistrzem olimpijskim. W Tokio pożegnał się z igrzyskami. - Smutno jest żegnać się z igrzyskami i ze sportem. Mam 38 lat i kiedyś trzeba było podjąć taką decyzję. Niech teraz wykazują się młodzi – mówił.

Świetnie spisują się mar. Jolanta Ogar oraz mar. Agnieszka Skrzypulec. Reprezentantki Wojska Polskiego wygrały 3 z 6 wyścigów w klasie 470 i zajmują pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. Do zakończenia rywalizacji zostało jeszcze 5 startów. Będziemy przyglądać się kolejnym wyścigom!

Przed nami wiele sportowych emocji. Jeszcze dziś o 12.25  rozpoczną się kwalifikacje w pchnięciu kulą z udziałem mar. Pauliny Guby i szer. Klaudii Kardasz. Z kolei po godz. 12  nasz pływak szer. Konrad Czerniak zawalczy w kwalifikacjach na dystansie 50 m stylem dowolnym. Pamiętajmy, że jesteśmy jedną drużyną! Trzymajcie za naszych kciuki!