None

60 lat śmigłowców w lotnictwie MW

1 zdjęcie w galerii
Autor zdjęcia: kmdr ppor. Marcin Braszak
W tym roku obchodzimy 60 rocznicę eksploatacji śmigłowców w Marynarce Wojennej. Przez ten czas wiropłaty lotnictwa morskiego ratowały życie na morzu, prowadziły działania zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych, transportowały ludzi i sprzęt. Udowodniły swą użyteczność szczególnie w środowisku morskim, gdzie liczą się możliwości wykonania zawisu oraz startów i lądowań z małych powierzchni.
Jako pierwsze w lotnictwie morskim pojawiły się śmigłowce SM-1, które w styczniu 1960 roku przyjęto do eksploatacji, w sformowanej zaledwie miesiąc wcześniej 18. Eskadrze Mieszanej Lotnictwa Marynarki Wojennej w Gdyni-Babich Dołach. Śmigłowce te były licencyjną wersją pierwszego seryjnego śmigłowca opracowanego w biurze konstrukcyjnym Mila, (Mi-1) produkowanego w ZSRR w latach 1950–1961. Od 1957 roku śmigłowce produkowano w WSK Świdnik, a licencyjne silniki w WSK Rzeszów. Choć wyprodukowano ich ponad 1500 egzemplarzy, w lotnictwie polskim służyło zaledwie 85. Dwa śmigłowce, przyjęte do lotnictwa MW, w styczniu 1960 roku, weszły w skład III klucza – ratowniczego 18. eskadry i od początku służyły do wypracowania doświadczeń, przede wszystkim w zakresie ratownictwa. Od 1962 roku na stan eskadry przyjmowano nowy typ śmigłowca SM-2, oblatany w 1959 roku, będący głęboką modyfikacją SM-1. W śmigłowcach tych w wersji ratowniczej zabudowano z prawej strony drzwi podnośnik o udźwigu 120kg. Dwa pierwsze egzemplarze przyjęto do eksploatacji w 18. eskadrze w 1962 roku. W tym samym roku cztery śmigłowce SM-2 trafiły do Darłowa, gdzie powstawała 28. eskadra ratownicza MW, sformowana ostatecznie w grudniu 1962 roku. Od 1968 roku śmigłowce SM-2 były zastępowane przez turbinowe Mi-2. Ostatni śmigłowiec SM-1, został wycofany z lotnictwa morskiego w 1971 roku, a SM-2 rok później.

Na konstrukcjach śmigłowcowych postanowiono także oprzeć zwalczanie okrętów podwodnych. W październiku 1965 roku utworzono etat sześciu śmigłowców ZOP w 18. Eskadrze w Gdyni-Babich Dołach. Wkrótce jednak etat zmniejszono do 4 maszyn i przeniesiono do 28. Eskadry w Darłowie, a dwa pierwsze śmigłowce ZOP Mi-4ME trafiły tam w październiku tego roku. W połowie 1967 roku zakupiono jeszcze jeden śmigłowiec Mi-4, w standardowej wersji transportowo – desantowej Mi-4A. We wrześniu 1980 roku trzy śmigłowce Mi-4ME wycofano z eksploatacji, a ostatni w lipcu 1981 roku. W maju tego roku śmigłowiec Mi-4A przekazano w darze dla Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.

Pierwsze Mi-2 pojawiły się w lotnictwie morskim w 1968 roku. Rok później do eksploatacji w 18. eskadrze przyjęto dedykowaną do ratownictwa morskiego wersję Mi-2RM. To te śmigłowce, przez niemal 30 lat stanowiły podstawową maszynę ratowniczą w lotnictwie MW. Ostatnią maszynę w tej wersji wycofano w 2004 roku, a cztery transportowo – łącznikowe Mi-2 służą w lotnictwie morskim do dzisiaj, choć trafiły do lotnictwa morskiego z Sił Powietrznych.

W 1981 roku do 28. eskadry ratowniczej MW w Darłowie dotarły pierwsze zakupione w ZSRR śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ i w zawiązku z ich zakupem eskadrę przekształcono w 16. pułk lotnictwa specjalnego. Ogółem zakupiono 12 śmigłowców w wersji zwalczania okrętów podwodnych PŁ (prod. 1980 i 1983) oraz 4 śmigłowce ratownicze PS (prod. 1983). Dodatkowo w roku 1990 dokupiono kolejny śmigłowiec  w wersji PS. Śmigłowce w wersji PS wycofano w latach 2008-2010 i tym samym powstała pilna potrzeba przebudowy dwóch śmigłowców w wersji PŁ do wersji ratowniczej, co zrobiono w roku 2011. Tak powstały eksploatowane do dziś Mi-14PŁ/R. W służbie pozostaje także osiem śmigłowców w wersji ZOP (PŁ).

15 czerwca 1983 roku doszło do katastrofy śmigłowca zwalczania okrętów podwodnych Mi-14 PŁ nr boczny 1006, ostatniego z pierwszej serii śmigłowców Mi-14 zakupionej w 1980 roku. W trakcie lotu szkolno-treningowego, tuż po starcie śmigłowiec z załogą w składzie: kpt. mar. pil. Marian Wysocki (dowódca załogi), chor. mar. pil. Waldemar Czerniawski (II pilot), por. mar. Ryszard Hulewski (nawigator), chor. mar. Henryk Michalczyk (technik pokładowy- instruktor), chor. mar. Krzysztof Zieliński (technik szkolony), będąc na wysokości około 100 metrów, wpadł w stado ptaków, uszkadzając obydwa silniki. Załoga, zdecydowała o natychmiastowym lądowaniu autorotacyjnym. Niestety, ze względu na małą wysokość lotu wirnik nośny śmigłowca nie osiągnął minimalnych obrotów, a podwozie nie zdążyło wysunąć się. Mi-14PŁ uderzył o powierzchnię ziemi z dużą prędkością opadania, a następnie przewrócił się na bok i zapalił. W katastrofie zginęli: chor. mar. Waldemar Czerniawski, chor. mar. Henryk Michalczyk i chor. mar. Krzysztof Zieliński. Ogółem w  wyniku katastrof utracono dwa śmigłowce w wersji PŁ i dwa w wersji PS.

Na początku lat 90. wysłużone ratownicze Mi-2RM zaczęły zastępować śmigłowce W-3. W lipcu i sierpniu 1989 roku do 18. eskadry trafiły dwa pierwsze Sokoły w wersji transportowej (W-3T) pochodzące z pierwszej i drugiej serii produkcyjnej o numerach 0209 i 0304. Rok później śmigłowiec W-3, pilotowany przez kmdr por. pil. Zbigniewa Smolarka, wylądował po raz pierwszy na pokładzie niszczyciela rakietowego ORP Warszawa. Jedna z maszyn trzeciej serii produkcyjnej, pozostająca własnością zakładów w Świdniku,  stała się prototypem wersji ratownictwa morskiego, z nadmuchiwanymi pływakami. W 1992 roku przekazano do 18. Eskadry w Gdyni-Babich Dołach pierwsze dwa egzemplarze śmigłowców ratownictwa morskiego W-3RM Anakonda, wyprodukowane w ramach czwartej serii produkcyjnej. Rok później przyjęto dwa kolejne śmigłowce. W czerwcu 1994 roku, Anakonda, ponownie pilotowana przez kmdr por. pil. Zbigniewa Smolarka lądowała na pokładzie amerykańskiego krążownika rakietowego USS „Gettysburg”. W tym samym miesiącu, na pokładzie holenderskiego okrętu zaopatrzeniowego „Zuiderkruis”  wylądowała Anakonda pilotowana przez kpt. pil. Tadeusza Drybczewskiego. Było to pierwsze lądowanie polskiego śmigłowca na pokładzie okrętu wykonane wg. procedur NATO. W 1996 roku w Brygadzie Lotnictwa marynarki Wojennej (powstała w 1994 roku) pojawił się śmigłowiec o numerze 0513 tej samej serii, pozostający własnością przedsiębiorstwa Petrobaltic i eksploatowany przez BLMW na podstawie umów międzyresortowych. Wraz z ich wygaśnięciem, w 2015 roku śmigłowiec został zwrócony firmie. 

12 marca 1997 roku, podczas nocnej akcji ratowniczej, śmigłowiec W-3RM Anakonda nr 0512 uległ katastrofie, grzebiąc w szczątkach całą załogę: dowódcę - starszego chorążego mar. pilota Zbigniewa Palczyńskiego, drugiego pilota porucznika mar. pilota Arkadiusza Majera, technika pokładowego chorążego sztabowego mar. Stanisława Czaję i ratownika pokładowego chorążego mar. Wojciecha Kuleszę.

Po północy, załoga przeprowadzić miała drugą w czasie tego dyżuru akcję ratowniczą. W południe przetransportowała na lądowisko Szpitala Miejskiego na Zaspie w Gdańsku rannego rybaka, z kutra znajdującego się na łowisku na północ od Władysławowa. Podczas drugiego wezwania pomocy wymagał chory szyber jednego z  kutrów rybackich znajdujących się na łowisku, 70 km na północ od lotniska Babie Doły. W złych warunkach atmosferycznych, zaledwie cztery minuty po starcie śmigłowiec uderzył o powierzchnię wody Zatoki Puckiej, około 4 km. od Mierzei Helskiej. Wszyscy członkowie załogi zostali pośmiertnie awansowani i odznaczeni krzyżami  "Za dzielność".

W latach 1998-2002 na stan przyjęto jeszcze trzy śmigłowce tego typu pochodzące z siódmej i ósmej serii produkcyjnej (W-3WARM).

W 2014 roku pomiędzy Inspektoratem Uzbrojenia, a zakładami lotniczymi PZL – Świdnik podpisano pierwszy kontrakt, dotyczący unifikacji do jednolitej wersji wyposażenia morskich śmigłowców W-3 starszych serii, Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej. Modernizacji poddano dwie maszyny transportowe W-3T oraz trzy ratownicze W-3RM. Zmodernizowane W-3 otrzymały między innymi cyfrowy system sterowania silnikami FADEC, nowe wyposażenie ratownicze oraz nowe kamery termowizyjne sprzężone z reflektorami - tzw. szperaczami. Śmigłowce wyposażone są również w system automatycznej identyfikacji jednostek pływających AIS. Dwa zmodernizowane śmigłowce transportowe W-3T powróciły, w wersji W-3WARM, do macierzystej jednostki – 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni-Babich Dołach, w lutym i marcu 2017 roku. Kolejne trzy ratownicze anakondy – w wersji W-3WARM powróciły do Gdyni i Darłowa (Grupa Lotnicza 44. Bazy Lotnictwa Morskiego) odpowiednio w kwietniu, czerwcu i październiku 2017 roku. W 2016 roku podpisano drugą umowę, w ramach której modernizowane są pozostałe Anakondy. W grudniu 2016 roku oraz  w lipcu i sierpniu 2017 roku do PZL Świdnik trafiły najmłodsze śmigłowce BLMW. Dwa powróciły do 43. BLotM w październiku 2018 i kwietniu 2019 roku. Obecnie w trakcie modernizacji znajduje się ostatnia, najnowsza Anakonda o numerze 0906, która w najbliższym czasie powróci do służby w macierzystej.

W 2001 roku rozpoczęła się eksploatacja śmigłowców transportowych Mi-17 w lotnictwie Marynarki Wojennej. Pierwszy śmigłowiec z numerem 0608 trafił do 43. BLotM w kwietniu tego roku,  a trzy miesiące później dołączył do niego, kolejny z numerem 5528.  Śmigłowiec ten, podobnie jak Anakonda z numerem 0513 był eksploatowany na podstawie porozumienia o współpracy pomiędzy BLMW, a spółką Lotos Petrobaltic S.A. W 2014, po rozwiązaniu umowy współpracy, maszyna została wycofana z eksploatacji. Ostatecznie zakończenie eksploatacji Mi-17 w lotnictwie morskim nastąpiło 10 marca 2016 roku.

Erę polskiego lotnictwa pokładowego i stałych procedur startów i lądowań z pokładów okrętów rozpoczęły śmigłowce SH-2G przyjęte do eksploatacji w lotnictwie morskim w 2003 roku.

Do lotnictwa MW śmigłowce te trafiły wraz z pozyskaniem ze Stanów Zjednoczonych fregat rakietowych typu Oliver Hazard Perry, na podstawie umowy z 1999 r. Dwie pierwsze maszyny dotarły do Polski na pokładzie ORP "Gen. T. Kościuszko", w październiku 2002 roku. Rok później, z bazy lotnictwa morskiego w Nordholz w Niemczech przyleciały kolejne dwie. W sierpniu 2003 roku oficjalnie weszły one do służby w składzie nowo sformowanego klucza śmigłowców pokładowych w 28. Eskadrze Lotniczej MW (obecnie 43. Baza Lotnictwa Morskiego). Śmigłowce mają numery boczne 3543 do 3546 i pochodzą z ostatniej serii wyprodukowanej w USA w latach 1992-1993. W roku 2007 w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi śmigłowce SH-2G poddano modernizacji polegającej na przystosowaniu do przenoszenia i odpalania lekkich torped POP MU90 Impact, dodaniu odbiorników GPS radiokompasu. Na przełomie 2008 i 2009 roku na śmigłowcach zabudowano w drzwiach kabiny nawigatora uchwyt do montażu karabinów maszynowych z rodziny PK. Modernizację ponownie przeprowadzono w WZL nr 1.

Kaman SH-2G Super Seasprite to dwusilnikowy, morski śmigłowiec pokładowy. Wersja "G" została opracowana w połowie lat 80. XX wieku, jako rozwinięcie wersji "F" systemu LAMPS, czyli lekkiego wielozadaniowego śmigłowca, przeznaczonego przede wszystkim do walki z okrętami podwodnymi. Z racji mniejszych rozmiarów od śmigłowców SH-60 Seahawk (docelowy system LAMPS), SH-2 doskonale nadawały się do operowania z krótkokadłubowych fregat typu Oliver Hazard Perry oraz fregat typu Knox. Śmigłowce SH-2G to wielozadaniowe maszyny z możliwościami prowadzenia rozpoznania oraz wykrywania i identyfikacji celów nawodnych oraz poszukiwania i niszczenia okrętów podwodnych. Wykorzystywany jest również jako śmigłowiec logistyczny - do zaopatrywania własnych jednostek pływających oraz może uczestniczyć w akcjach poszukiwania i ratowania życia (SAR). SH-2G jest wyposażony w radar obserwacji obiektów nawodnych oraz systemy do wykrywania okrętów podwodnych - wyrzucane pławy radiohydroakustyczne oraz detektor anomalii magnetycznych.

Nową erę lotnictwa śmigłowcowego w MW RP otworzą śmigłowce AW-101, które zakupiono w kwietniu 2019 roku, na potrzeby lotnictwa MW. Zgodnie z przyjętymi harmonogramami cztery zakupione śmigłowce pojawią się w BLMW w 2022 roku.

Powiązane artykuły