None

W połowie drogi do Hagi

7 zdjęć w galerii
Autor zdjęcia: Waldemar Młynarczyk / Combat Camera DORSZ
W Mrągowie zakończył się trzeci z sześciu turnusów przygotowujących polską reprezentację do startu w zawodach Invictus Games, które w maju 2020 r. odbędą się w Hadze.
Miejsce zgrupowania nie jest przypadkowe. Można powiedzieć, że Wojskowy Ośrodek Szkoleniowo-Kondycyjny w Mrągowie to drugi dom naszych weteranów. Podobnie jak poprzednia drużyna, która reprezentowała nas na zawodach w Sydney, także obecna kadra przygotowuje się właśnie tu. Za wyborem tego miejsca przemówiła bardzo dobra infrastruktura sportowa, opieka medyczna i co równie ważne, bardzo dobra atmosfera jaką potrafią stworzyć weteranom gospodarze. Po ciężkich treningach to naprawdę ważne.

Pot i łzy

Każdy pobyt na zgrupowaniu to poważny wysiłek. Nikt się nie oszczędza. Zdarza się, że oprócz potu czasem uroni się i łzę, bo przekraczanie swoich barier i ograniczeń to zadanie trudne. Ale zajęcia odbywają się pod okiem doświadczonych trenerów. To oni, znając stan fizyczny zawodników i ich możliwości, określają jak powinien wyglądać trening.

- To twardzi zawodnicy, który ciężko trenują. Są świetnymi żołnierzami, którzy równie poważnie podchodzą do pracy, którą muszą wykonać na treningach. Praca z nimi to czysta przyjemność – podkreśla trener drużyny siatkówki na siedząco Bożydar Abadżijew.

Inni trenerzy także chwalą sobie możliwość pracy z drużyną Team Invictus Poland. - Dla nas to także jest ciekawe doświadczenie, bo nie często mamy okazję pracować z weteranami misji zagranicznych. Jednak uczelnia, którą reprezentuję czyli Akademia Marynarki Wojennej, nie miała żadnych wątpliwości, że skoro tylko możemy pomóc, to warto wesprzeć naszą drużynę – podkreśla kmdr por. Arkadiusz Sobieraj. – Przyjemnie jest pracować z tak zaangażowanymi i zmotywowanymi chłopakami. A przy okazji mamy szansę potwierdzić, że nasza uczelnia ma dobrą kadrę, która wspiera szlachetne inicjatywy. Liczymy na naprawdę udany występ w Hadze – dodaje komandor.

Niezależnie od pogody

Dzięki świetnej bazie większość zawodników może trenować przez cały rok. Pogoda im w tym nie przeszkadza. Zarówno lekkoatleci, jak też łucznicy czy pływacy mają stworzone dobre warunki treningowe. Do ich dyspozycji jest zarówno duża hala sportowa jak też pływalnia. Tylko kolarze trenują w terenie, pokonując na swoich rowerach dziesiątki kilometrów. Ale nie narzekają, bo jak sami mówią, mają okazję do podziwiania ładnych widoków. A, że zima jeszcze nie nadeszła, to z chęcią przemierzają leśne ścieżki wokół WOSzKu.

- Nieprzypadkowo mówi się, że dobre wyniki w sezonie zależą od solidnie przepracowanej zimy. Zima to idealny moment na zrobienie "bazy". Treningi w tym okresie - mimo iż jeszcze niezbyt intensywne - tworzą podstawę, na której oparta będzie forma. Dlatego póki co wykorzystujemy uroki Mazur oraz świeżego powierza i trenujemy na szutrach i na ścieżkach leśnych - wyjaśnia trener kolarzy st. chor. sztab. mar. Robert Rapsiewicz.

Nie tylko treningi

Tradycją przygotowań do zawodów stało się już, że oprócz samych treningów zawodnicy mają też zajęcia dodatkowe. W czasie poprzedniego zgrupowania uczestniczyli w zawodach siatkarskich i łuczniczych organizowanych odpowiednio w Policach i Gorzowie Wielkopolskim. Tym razem, na zaproszenie uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 10 im. Jana Pawła II w Ostrołęce przeprowadzili pokazową lekcję wychowania fizycznego. Uczniom, w tym uczęszczającym do klas integracyjnych, zaprezentowali podstawy siatkówki na siedząco. Po meczu pokazowym przyszedł czas na walkę na boisku. Mieszane drużyny, złożone z zawodników – weteranów i uczniów podstawówki zmierzyły się ze sobą, by w praktyce sprawdzić na czym polega ta odmiana siatkówki.

Poważny sprawdzian odbyli też pływacy, którzy na zaproszenie Akademii Marynarki Wojennej udali się do Gdyni. Wzięli udział w zawodach pływackich zorganizowanych na uczelni w związku z obchodzonym 29 listopada Dniem Podchorążego. Dla naszych zawodników była to okazja by sprawdzić swój obecny poziom przygotowań, a jednocześnie oswoić się z atmosferą dużych zawodów, które obserwuje licznie zgromadzona publiczność.

Przeprowadzone w dniach 24 listopada – 1 grudnia zgrupowanie było trzecim, w jakim uczestniczyli zawodnicy Team Invictus Poland. Przed nimi jeszcze trzy takie turnusy. Patrząc na to, jak ciężko pracują, możemy mieć pewność że w Hadze naprawdę będą walczyć o jak najlepsze miejsca. Już teraz możemy trzymać za nich kciuki.

Tekst: Jacek Matuszak / CO MON
Zdjęcia st. chor. sztab. Waldemar Młynarczyk / COM CAMDORSZ