None

Ich służba to zobowiązanie i kontynuacja tradycji

4 zdjęć w galerii
Autor zdjęcia: DWOT
W ostatnią niedzielę 20 października br. odbyła się trzecia w tym roku przysięga żołnierzy 43 Batalionu Lekkiej Piechoty w Braniewie. Jak zawsze towarzyszyły jej ogromne emocje. Zarówno po stronie żołnierzy, jak i rodzin, które przyjechały uczestniczyć w tym wydarzeniu.
Słowa roty przysięgi wojskowej wypowiedziało 73 żołnierzy, mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego. Ochotnicy, którzy wstąpili w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej 5 października br. przez ostatnie kilkanaście dni szkolili się intensywnie w Braniewie. Swoje żołnierskie szlify zdobywali przede wszystkim „w polu”, ucząc się taktyki, marszu w terenie, zachowania w przypadku ataku, bytowania, elementów survivalu i obsługi radiostacji. Nie zabrakło również zajęć na strzelnicy i z obsługi broni etatowej oraz z udzielania pierwszej pomocy.

Każda przysięga to okazja do podziękowania ochotnikom tak za trud szkolenia, jak i przede wszystkim za podjęcie jednej z najważniejszych decyzji w swoim życiu – decyzji o służbie Ojczyźnie. Uroczystość uświetniła żołnierzy Armii Krajowej – mjr. Józefa Rusaka ps. „Bylina” i por. Jerzego Kwietniewskiego, ps. „Siwy”. - Cieszę się, że mogłem znaleźć się wśród was, jestem wdzięczny żołnierzom i oficerom, za to że mogłem tu być. Swoje jako żołnierz odsłużyłem, zrobiłem i cieszę się, że wy jesteście następcami moimi i moich kolegów, którzy polegli - powiedział por. Kwietniewski.

Ochotnicy, którzy złożyli przysięgę, to ludzie o różnych zawodach, pasjach i zainteresowaniach. Są m.in. pracownicy ZUS, urzędnicy z urzędu miasta i urzędu pracy, jest radiolog, prawnik i rolnicy. Coraz częściej ramię w ramię służą bliscy z jednej rodziny. Jak szer. Beata Wójcik-Pieta i szer. Maciej Wójcik – mama z synem, mieszkańcy z Pasłęka.

Wśród nowych żołnierzy jest także szer. Paweł Wołoch, komendant Hufca Związku Harcerstwa Polskiego w Bartoszycach. Na jego przysięgę przyjechała grupa harcerzy. Szer. Wołoch przyznaje, że służba w wojsku jest dla niego naturalną kontynuacją tego, co poznał w harcerstwie. - Łączą nas te same wartości patriotyczne, na których wychowałem się w harcerstwie - mówi żołnierz. - Drogę do gotowości bojowej przekazywali mi wcześniej moi drużynowi, później przekazywałem je ja. Tak zdobyłem te podstawy, teraz spełniając ten swój patriotyczny i obywatelski obowiązek.

„Szesnastka” to jedynie wstęp do 3-letniego szkolenia. Tyle bowiem trwa szkolenie terytorialsa. Są to nie tylko szkolenia rotacyjne – czyli jeden weekend w miesiącu. To także szkolenia dodatkowe i dwutygodniowy poligon, po każdym roku służby. W sumie żołnierze przez trzy lata spędzą w mundurze ponad 4 miesiące.

***
Wojska Obrony Terytorialnej to piąty rodzaj Sił Zbrojnych obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych. Utworzone zostały 1 stycznia 2017 roku. Na czas wojny głównym zadaniem WOT jest współdziałanie z wojskami operacyjnymi, natomiast w czasie pokoju – wsparcie operacji zarządzania kryzysowego, w tym przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych.