Rotmistrz Witold Pilecki
None

Ochotnik do Auschwitz - więzień nr 4859

Witold Pilecki dobrowolnie stał się więźniem obozu koncentracyjnego. Celem Pilcekiego było zorganizowanie w Auschwitz konspiracji wojskowej oraz zdobycie wiarygodnych danych na temat popełnianych przez Niemców zbrodni.  konspirację wojskową i zdobyć wiarygodne dane o zbrodniach popełnianych przez Niemców. Do obozu trafił z przeprowadzonej 19 września 1940 roku na Żoliborzy łapanki jako Tomasz Serafiński. W obozie funkcjonował jako więzień nr 4859. Pierwszą grupą konspiracyjną, jaką udało się zawiązać wśród więźniów była Tajna Organizacja Wojskowa. W miarę włączania kolejnych grup organizacji, przemianowano ją na Związek Organizacji Wojskowych, który swoich żołnierzy miał we wszystkich komandach obozu oświęcimskiego. Nieco później, równolegle do konspiracyjnej działalności „Tomasza Serafińskiego” tę pracę zaczęły rozwijać inne organizacje wojskowe i polityczne z ZWZ-AK na czele.
 
Kolejnym celem, jaki Pilecki postawił przed sobą było połączenie grup konspiracyjnych w Auschwitz i przygotowanie do powstania. Rozmowy prowadzone z wyższymi uwięzionymi w obozie oświęcimskim wojskowymi były trudne, ale ideowość Witolda, widoczny brak żądzy władzy doprowadziła do scalenia wszystkich odłamów konspiracyjnych pod dowództwem płk Kazimierza Heilmana-Rawicza z ZWZ-AK. 
Wiosną 1943 r. rozpoczęły się aresztowania wśród najbliższych współpracowników „Tomasza Serafińskiego”. Gestapo miało coraz więcej danych o obozowej konspiracji. Władze Auschwitz zdecydowały się na przerzucenie „starych” polskich aresztantów do obozów na teren III Rzeszy. Gdy udało się uzyskać potwierdzenie tych decyzji, Witold Pilecki podjął plan ucieczki z Auschwitz. Wraz z dwoma więźniami: Janem Redzejem i Edwardem Ciesielskim dokonał tego w czasie świąt wielkanocnych z 26 na 27 kwietnia 1943 r. Chciał osobiście w Komendzie Głównej AK przedstawić sytuację w KL Auschwitz i uzyskać zgodę na akcję zbrojną i wyzwolenie więźniów. Po ucieczce, podczas pobytu w Wiśniczu poznał osobiście autentycznego Tomasza Serafińskiego, z którym nawiązał dozgonną przyjaźń i korespondował niemal do końca informując o sobie i współtowarzyszach ucieczki. Tomasz Serafiński ps. „Lisola” będąc wówczas zastępcą komendanta placówki AK w Wiśniczu, przesłał meldunek o ukrywających się zbiegach komendantowi Okręgu Krakowskiego z prośbą o nawiązanie łączności ze zbrojnym podziemiem. Przedstawił też szczegółowy raport o zbrodniach popełnianych w Auschwitz oraz precyzyjny plan akcji zbrojnej w celu uwolnienia więzionych w obozie. Jednak dowództwo Okręgu Krakowskiego, obawiając się prowokacji, bardzo podejrzliwie potraktowało trójkę uciekinierów. Nie mogąc podjąć współpracy z Krakowem, Pilecki nawiązał łączność z Warszawą i 22 sierpnia 1943 r. wyjechał do stolicy licząc na zgodę KG AK i na przyspieszenie momentu przeprowadzenia akcji odbicia więźniów oświęcimskich.
 
Ostatecznie Komendant Główny AK, gen. Tadeusz Komorowski ps. „Bór” zatwierdził wniosek o ataku na obóz, w przypadku planowanego przez Niemców masowego mordu na więźniach. Witold Pilecki nadal żył sprawami oświęcimiaków otaczając opieką ich rodziny, udzielając im – w miarę ówczesnych możliwości – wsparcia materialnego. Aż do wybuchu Powstania Warszawskiego żywo interesował się samym obozem i cały czas był w kontakcie z tamtejszym podziemiem. 
None
Autor zdjęcia: Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau

Niezłomny Patriota

Rtm. Witold Pilecki brał czynny udział w Powstaniu Warszawskim. Po jego upadku trafił do niewoli niemieckiej w stalagu 344 Lamsdorf (pol. Łambinowice), oflagu VII A w Murnau. Po wyzwoleniu został oficerem II Korpusu Polskiego. 8 grudnia 1945 roku Witold Pilecki i Maria Szelągowska dotarli do Warszawy.
 
Rozwiązanie organizacji konspiracyjnej pod kryptonimem „NIE” – Niepodległość zmusiło Witolda Pileckiego do zaczynania od początku: lokalizacji w nowych warunkach i powolnego, systematycznego montowania siatki łączności. Współpracowników dobierał z byłych żołnierzy TAP i oświęcimskiej konspiracji. Przy ich pomocy zdobywał tajne i poufne informacje na temat życia gospodarczego kraju, działania NKWD i komunistów, narastania terroru, fałszerstw w polityce, sytuacji oddziałów leśnych, z którymi kontaktował się osobiście lub przez kurierów. Cały materiał był fotografowany i przekazywany kurierom, którzy oddawali go w II Korpusie.
 
8 maja 1947 Witold Pilecki został zatrzymany przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Śledztwo, tortury i przesłuchania zakończyły się procesem Witolda Pileckiego i jego towarzyszy: Marii Szelągowskiej, Tadeusza Płużańskiego, Szymona Jamontta-Krzywickiego, Maksymiliana Kauckiego, Jerzego Nowakowskiego, Witolda Różyckiego i Makarego Sieradzkiego, który ruszył po niespełna roku więzienia. Oskarżycielem „Witolda” był wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojska Polskiego mjr Czesław Łapiński. Oskarżał go o posiadanie broni, którą Pilecki po upadku powstania – podobnie jak większość powstańców – ukrył w skrytce i nie używał. Kolejne oskarżenie dotyczyło przygotowywania zamachów zbrojnych na prominentów reżimu, ale częściowo je utajniono, gdyż opierało się na materiale pozostałym po nieudanej prowokacji. Ostatnim zarzutem było oskarżenie o posługiwanie się fałszywymi dokumentami wystawionymi na nazwisko Romana Jezierskiego. Podczas rozprawy prokurator nie dopuścił do przesłuchania świadków oskarżenia przebywających w większości w więzieniach oraz zrezygnował ze świadków obrony.
 
15 marca 1948 r. w południe ogłoszono wyrok: W. Pilecki, M. Szelągowska i T. Płużański zostali skazani na karę śmierci, M. Sieradzki na dożywocie, a pozostali na kilkanaście lat więzienia. W uzasadnieniu wyroków śmierci sąd wojskowy podał: „dopuścili się najcięższej zbrodni stanu i zdrady narodu, cechowało ich wyjątkowe napięcie złej woli, przejawiali nienawiść do Polski Ludowej i reform społecznych, zaprzedali się obcemu wywiadowi i wykazali szczególną gorliwość w akcji szpiegowskiej”. Można zauważyć, że to uzasadnienie potwierdza polityczny i propagandowy charakter procesu u wyroku.
Skarga rewizyjna jaką złożyli obrońcy oskarżonych przyczyniła się do zmiany kary śmierci Marii Szelągowskiej na dożywocie – tylko ze względu na jej płeć. Karę śmierci zamieniono na dożywocie także Tadeuszowi Płużańskiemu. Prośby o ułaskawienie skierowane do prezydenta Bolesław Bieruta przez obrońcę, przez przyjaciół oświęcimskich i przez Marię, żonę Pileckiego zostały odrzucone.
 
Witold Pilecki został rozstrzelany 25 maja 1948 r. o godz. 21.30. Ciało Rotmistrza pogrzebano potajemnie, prawdopodobnie na tzw. „Łączce” dziś kwatera „Ł” cmentarza Powązkowskiego.
Dopiero we wrześniu 1990 r. Sąd Najwyższy uniewinnił rotmistrza i jego towarzyszy, ukazał niesprawiedliwy charakter wydanych wyroków, uwypuklił patriotyczną postawę skazanych w tym procesie.
 
W październiku 1990 roku wyrok został unieważniony. W lipcu 2006 r. Prezydent RP Lech Kaczyński w uznaniu zasług Witolda Pileckiego i jego oddania sprawom ojczyzny odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego, natomiast we wrześniu 2013 roku minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak awansował pośmiertnie rotmistrza Witolda Pileckiego na stopień pułkownika.
 
None
Autor zdjęcia: Mikołaj Kaczmarek - Kolor Historii

Wielki Patron - wielkie zobowiązanie

1 marca 2018 roku na mocy decyzji Ministra Obrony Narodowej 6 Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej otrzymała imię rtm. Witolda Pileckiego. Szczególnie ważnym miejscem dla żołnierzy z 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej jest Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. To w tym miejscu zginął nasz Patron.  Żołnierze wyklęci należeli do najdzielniejszych żołnierzy Rzeczypospolitej. Skazani na niepamięć i złą sławę, pozostali wzorem postawy obywatelskiej. Dziś tradycje, dorobek i wartości Żołnierzy Wyklętych, z dumą przejmują żołnierze najmłodszej formacji polskich sił zbrojnych - Wojsk Obrony Terytorialnej.
None