Uroczystości upamiętniające 32 dni bohaterskiej Obrony Helu

Autor zdjęcia: bsmt Michał Pietrzak/3. FO
Hel był ostatnim polskim bastionem na Pomorzu, walczącym z agresorem w wojnie obronnej 1939 r. Jego załoga skapitulowała dopiero 2 października. W 82. rocznicę tych wydarzeń, na Helu, w asyście honorowej Marynarki Wojennej RP odbyły się uroczystości upamiętniające bohaterstwo polskich marynarzy podczas obrony Wybrzeża w kampanii wrześniowej 1939.
Uroczystości rozpoczęły się zgodnie z marynarską tradycją, od oddania hołdu tym, którzy odeszli na wieczną wachtę. Dla uczczenia pamięci załogi niszczyciela ORP Wicher, który przebywając w helskim porcie, ofiarnie odpierał ataki niemieckich samolotów, na morze wyszedł okręt szkolny ORP Wodnik z 3. Flotylli Okrętów w Gdyni. Z pokładu jednostki, na wodach Zatoki Gdańskiej, w miejscu zatopienia wojennego niszczyciela, został złożony wieniec ku czci wszystkich marynarzy, którzy podczas II wojny światowej oddali życie w obronie Ojczyzny.
Kolejne uroczystości odbyły się w Helu. Rozpoczęła je ceremonia złożenia wiązanek kwiatów przy zbiorowej mogile Obrońców Helu na Cmentarzu Komunalnym. Z cmentarza uczestnicy obchodów przemaszerowali pod Pomnik Obrońców Helu, gdzie dokonano odsłonięcia pamiątkowej tablicy upamiętniającej oficerów, podoficerów, marynarzy i pracowników wojska 9. Flotylli Obrony Wybrzeża. Tablica została umocowana na kotwicy z wycofanego ze służby w 2019 r. niszczyciela min ORP Mewa, tzw. „okrętu papieskiego” (ORP Mewa był pierwszym polskim okrętem operującym pod flagą NATO i zarazem jedynym, na którego pokładzie podróżował papież Jan Paweł II podczas III Pielgrzymki do Polski w czerwcu 1987 r.) Poświęcenia tablicy dokonał Dziekan MW, ks. kmdr Zbigniew Rećko. Po odczytaniu apelu poległych Kompania Honorowa MW oddała salwę honorową a delegacje uczestników uroczystości złożyły kwiaty pod pomnikiem Obrońców Helu.
Zwieńczeniem obchodów 82. rocznicy zakończenia Bohaterskiej Obrony Wybrzeża była defilada oraz pokaz musztry paradnej w wykonaniu Kompanii Honorowej MW. Po części oficjalnej można było posmakować wojskowej grochówki i obejrzeć wystawę sprzętu wojskowego 43. Batalionu Saperów FOW oraz Morskiej Jednostki Rakietowej, a także zwiedzić okręt ratowniczy ORP Zbyszko z Dywizjonu Okrętów Wsparcia.
W uroczystościach uczestniczyli m. in. dowódca 3. Flotylli Okrętów kontradmirał Mirosław Jurkowlaniec, byli dowódcy 9. Flotylli Obrony Wybrzeża, Wojewoda Pomorski Dariusz Drelich, Burmistrz Miasta Hel Mirosław Wądołowski, klasy mundurowe ze szkół w Rzepinie i Pucku oraz zaproszeni goście i mieszkańcy miasta.

***

2 października 1939 roku zakończyła się Bohaterska Obrona Wybrzeża. Polskie oddziały były ostrzeliwane od strony morza przez pancerniki "Schleswig-Holstein" i "Schlesien" oraz atakowane od strony Władysławowa przez niemiecką piechotę i lotnictwo. Obroną Rejonu Umocnionego Hel dowodził kontradmirał Włodzimierz Steyer. Półwyspu broniło 3 tysiące marynarzy i żołnierzy. Obronę wspomagały okręty marynarki wojennej: niszczyciel "Wicher", stawiacz min "Gryf", dywizjon trałowców oraz pięć okrętów podwodnych.
Dowódca Obrony Wybrzeża, kontradmirał Józef Unrug, powiedział w 1964 roku w wywiadzie dla Radia Wolna Europa, że decyzję o kapitulacji podjął, gdy pod koniec września dotarły do niego informacje o opuszczeniu kraju przez rząd, a później o kapitulacji Warszawy. - Pozostaliśmy polską wysepką - tłumaczył kontradmirał Unrug.
Helu i całego polskiego Wybrzeża broniono przez 32 dni. Aby utrudnić ostrzał niemieckim pancernikom, które zadawały obrońcom znaczne straty, Polacy wysadzili w powietrze latarnię morską. Wspominając tamte wydarzenia, kontradmirał Józef Unrug podkreślił, że Niemcy szczególnie osłaniali pancerniki, bo polscy artylerzyści bardzo celnie strzelali.
Plany obrony wybrzeża zakładały, że Hel ma się bronić przez 14 dni. Jednak polscy żołnierze i marynarze walczyli 32 dni. Od 11 września załoga Helu była całkowicie odcięta od reszty polskich jednostek wojskowych, nie mogąc liczyć na ich pomoc.
Gdy 30 września Niemcy zajęli Chałupy, obrońcy Helu wysadzili zaporę z głowic torpedowych, przerywając półwysep i wstrzymując na kilkanaście godzin ofensywę przeciwnika. Dzień później kontradmirał Unrug zdecydował o podjęciu rokowań z Niemcami.
- Zdecydowałem się na poddanie, tylko dlatego, iż wierzę, że ta wojna zmieni się w światową i my ją wygramy. Bo inaczej bronilibyśmy Helu do końca, do ostatniego żołnierza – powiedział admirał Józef Unrug do żołnierzy przed kapitulacją Helu.
/źródło: polskieradio.pl/

Tekst: Sekcja Prasowa 3. FO
Foto: bsmt Michał Pietrzak
02.10.2021 r.