Braterstwo ponad wszystko

Szedł w pierwszej linii, jak to saper. Narażając siebie, ratował innych. Ale było wiadomo, że sierż. Szymon Sitarczuk wykona każde zadanie.
Jako pierwszego polskiego żołnierza przedstawiono go do wyróżnienia tytułem honorowym

„Hero of the Battle”, przyznawanym przez dowódcę Sektora Wschodniego ISAF. W dystrykcie Zanakhan w Afganistanie st. szer. Szymon Sitarczuk znalazł skrytkę, w której rebelianci ukryli 22 pociski moździerzowe. Bohaterem pola walki został również w uznaniu za swoją postawę: ranny podczas ataku na polski patrol, nadal sprawdzał drogę. Znalazł minę, która mogła zabić jego kolegów. A oni mówią, że Szymon był otwarty, szczery i przyjacielski. Jak podkreśla st. chor. Grzegorz Kot, szef kompanii rozminowania 1 Pułku Saperów, w której służył st. szer. Sitarczuk, wiadomo było, że ten saper wykona każde zadanie.


WYMARZONA SŁUŻBA
„Bazę zorganizowaliśmy w niedokończonej przybudówce u kolegi. Obowiązywała hierarchia woj- skowa z nadawaniem stopni, wydawaniem rozkazów i pobytami na poligonie w pobliskim lesie”, Łukasz Stańczyk, przyjaciel z dzieciństwa, wspomina czasy, gdy Szymon bawił się w wojsko na podwórku. Wówczas jego rodzice nie myśleli, że w przyszłości ich jedynak włoży mundur. Matka, Maria Sitarczuk, opowiada, że dopiero po śmierci syna znalazła w jego pokoju szkatułkę, a w niej łuski po nabojach. Ciągnęło go do munduru.

Rodzice wsparli go, gdy podczas zasadniczej służby wojskowej zdecydował, że zostaje w wojsku. W 2005 roku, już jako żołnierz zawodowy, trafił do 1 Brzeskiej Brygady Saperów (dziś pułk).

„Chętnie się uczył, chłonął wiedzę jak gąbka”, mówi st. chor. Grzegorz Kot. Przełożeni zamierzali wysłać go na kurs podoficerski, bo uważali, że w przyszłości byłby świetnym dowódcą drużyny.

Por. Tomasz Kamiński, dowódca grupy EOD (Explosive Ordnance Disposal), oddziału saperów zajmujących się m.in. rozpoznaniem, niszczeniem amunicji oraz neutralizacją improwizowanych urządzeń wybuchowych, podkreśla profesjonalizm Szymona jako sapera. „Znał

się na robocie, nie szarżował. Chętnie szkolił młodych żołnierzy. Był dla nich wzorem”, opowiada.

Jednym z takich żołnierzy był kpr. Przemysław Trzos. Trafił on do 3 plutonu rozminowywania, w którym służył st. szer. Sitarczuk. Jak wspomina, Szymon nie odmawiał pomocy, nawet w drobnej sprawie. „Szybko przekonałem się, że w pełni zasługiwał na szacunek innych żołnierzy”, podkreśla podoficer.


SPRAWDZIAN UMIEJĘTNOŚCI
St. szer. Szymon Sitarczuk dwukrotnie brał udział w misji w Afganistanie: był na IV i IX zmianie polskiego kontyngentu wojskowego (PKW). Kpr. Trzos wspomina, że przegadali na temat misji wiele godzin: „Byliśmy podekscytowani wyjazdem, który miał być sprawdzianem naszego doświadczenia oraz szansą na zdobycie nowych umiejętności”. St. chor. Grzegorz Kot, dowódca Szymona na IX zmianie PKW Afganistan, wspomina, że Szymon się nie bał, ale był ostrożny, co w saperskim fachu jest ważną cechą. „Jego mocną stronę stanowiła siła spokoju. Wiedział, że swoje zadania musi wykonywać w skupieniu. Zdawał sobie sprawę z te- go, że liczą na niego koledzy z plutonów bojowych.

Wiedział, że chroni ich przed minami, a w razie zagrożenia oni wesprą go ogniem”, opowiada oficer.

Szymon chciał się kształcić jako saper, uczyć od starszych kolegów. St. chor. Kot wraca pamięcią do wieczorów w bazie Ghazni w Afganistanie, gdy żołnierze z kilku saperskich sekcji spotykali się i opowiadali o doświadczeniach minionego dnia: jakie zmiany dostrzegli na trasach patrolowania oraz jakie zna- leźli ładunki wybuchowe. Szymon dopytywał, jak trafili na ukryte miny i jak je rozbroili. Najbardziej interesowały go przygotowywane przez afgańskich rebeliantów ajdiki [improwizowane urządzenie wybuchowe – IED], gdyż trudniej było je rozbroić niż konwencjonalne ładunki.


ZOSTAŁA PAMIĘĆ
Tego dnia żołnierze 1 kompanii piechoty zmotoryzowanej Zgrupowania Bojowego „Alfa” wykonywali zadania patrolowe w północnej części prowincji Ghazni. Wracali już do bazy, od której dzieliło ich około 5 km. Wąską, gruntową drogę sprawdzali st. szer. Sitarczuk oraz sierż. Kot. Ich uwagę zwróciło lekkie wgłębienie w drodze, zapewne po poprzednim ładunku. Obok można było zauważyć „mrówczą ścieżkę”, ziemia była lekko wzruszona. Wezwani z patrolu żołnierze mu- sieli zobaczyć, czy jakieś przewody nie prowadzą na pobocze. St. chor. Kot tak zapamiętał tę chwilę: „Zobaczyłem, że Szymon klęka. Usłyszałem, że mówi: »Chyba coś znalazłem”. I nastąpił wybuch. Zdetonowane zostało IED, po czym polski patrol zaatakowano z broni strzeleckiej. Żołnierze odpowiedzieli ogniem, a rebelianci się wycofali.

W oficjalnym komunikacie podano, że 18 sierpnia 2011 ro- ku st. szer. Szymon Sitarczuk zginął w wyniku ataku na polski patrol. Podczas pożegnania w bazie w Ghazni – na znak braterstwa i żołnierskiej solidarności – trumnę z ciałem poległego żołnierza wprowadzili na lądowisko śmigłowców koledzy z grupy inżynieryjnej Zgrupowania Bojowego „Alfa”, w której pełnił służbę przez ostatnie miesiące. Podczas ceremonii poległemu asystował pluton honorowy PKW w Afganistanie.

St. szer. Szymon Sitarczuk pośmiertnie został awansowany na stopień sierżanta, a także odznaczony Gwiazdą Afganistanu i Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego. 18 sierpnia 2021 roku przypada dziesiąta rocznica jego śmierci. „Rodzice Szymona dostaną od nas specjalną antyramę z pamiątkami po nim, m.in. jego beretem, coinami, polską flagą”, zapowiada kpr. Przemysław Trzos.

Maria i Stanisław Sitarczukowie mówią, że nie ma dla nich nic ważniejszego niż pielęgnowanie pamięci po Szymonie. Pamiętają o nim koledzy z 1 Pułku Saperów oraz z 17 Brygady Zmechanizowanej. „Odwiedzają nas, zapraszają na uroczystości w jednostce. Jest to dla nas ważne”, przyznają rodzice.

W centralnej części pułku znajdują się tablice upamiętniają- ce dwóch żołnierzy, którzy polegli na misjach: sierż. Szymona Sitarczuka oraz por. Wiesława Kucińskiego. „Pamiątki im po- święcone można oglądać w sali tradycji, a ich nazwiska są wspominane w apelach pamięci” – dodaje por. Paweł Romek, szef sekcji wychowawczej 1 Pułku Saperów.

„Szymon zasłużył na pamięć”, przyznają bliscy sapera.


Tekst: Małgorzata Schwarzguber (Polska Zbrojna)