None

Logistyka … tylko i aż

18 zdjęć w galerii
Na poligony wyruszają pierwsi i zjeżdżają ostatni. Zanim dotrą siły główne, oni już czekają na swoich kolegów od „dymu i błysku” z ciepłym posiłkiem i dachem nad głową.
Logistycy z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, bo o nich właśnie mowa, zawsze mają pełne ręce roboty. Ich służba często mylnie wydaje się lżejsza i mniej atrakcyjna niż zmotoryzowanych, rzadko też występują w pierwszym szeregu i sporadycznie poświęca się im należną uwagę, a przecież jak skromnie podkreślają „Logistyka nie jest wszystkim … ale wszystko bez logistyki jest niczym”.
 
W czasie gdy zmotoryzowani ładowali akumulatory przed przyjazdem na ćwiczenie ANAKONDA-20, już 3 czerwca pierwsze kolumny logistyczne wyruszyły w kierunku Ośrodka Poligonowego w Orzyszu. Zadania standardowe i wykonywane wielokrotnie: przygotować rejon realizacji ćwiczenia do pełnego zabezpieczenia przybywających żołnierzy i sprzętu.

Posługując się nomenklaturą obrazową, logistycy budują pośrodku zupełnie niczego, wśród lasów i łąk namiotowe miasteczko, które z dnia na dzień staje się samowystarczalne, zapewniając „wikt i opierunek”.
Jak podkreśla dowódca batalionu logistycznego ppłk Paweł Płachta, nie tylko:
„Obozowisko jest przygotowane do funkcjonowania i odtworzenia zdolności bojowej dla blisko sześciuset żołnierzy, w pełnym zakresie. Wszystko po to, aby mogli tutaj odpocząć i przygotować się do właściwego wykonywania zadań. Rozbudowane urządzenia logistyczne są w stanie wyżywić żołnierzy, zabezpieczyć sanitarne i medycznie, a specjaliści remontowcy z całą pewnością usprawnią i zatankują każdy sprzęt”.
 
Pierwsza faza ćwiczenia Gepard-20/Anakonda-20 oprócz przemieszczenia na dużą odległość to gros pracy dla logistyków. Działają na długo przed wszystkimi, ale i w trakcie pracują jak w ukropie. Jak podkreśla st.chor. sztab. Piotr Dejewski odpowiedzialny za zabezpieczenie żywienia w trakcie An20:
„Codziennie do przygotowania trzech posiłków zużywamy blisko 1000 litrów wody, około 200 kilogramów ziemniaków lub kaszy, ponad 200 kilogramów mięsa i wędlin, tyle samo też pieczywa oraz ponad 100 kilogramów nabiału w różnej postaci. Za żywienie żołnierzy Wielkopolskiej Brygady odpowiada niespełna 50 żołnierzy oraz pięć specjalistycznych pojazdów”.

Część posiłków jest przygotowywana na miejscu, część jest gotowana przez naszych kucharzy w oparciu o infrastrukturę stałą w pobliskich jednostkach. Ich praca zaczyna się bardzo wcześnie rano, ponieważ już około godziny 5.00 muszą być gotowości do transportu i przygotowania śniadania. Pierwsi żołnierze na punkcie żywienia „stołówce” zjawiają się już ok. godz. 6.00.
„Dzień kończymy w okolicach godziny 21.00, sprzątając i porządkując miejsca pracy, szybki sen, regeneracja i od rana cykl się powtarza” – podsumowuję st.chor.sztab Piotr Dejewski.
 
W obliczu pandemii nie można nie wspomnieć o służbie medycznej. Są na miejscu zawsze razem z nami i zawsze służą pomocą. To prawdziwi profesjonaliści, którym można zaufać.
„W trakcie ćwiczenia Anakonda-20 dysponuje łącznie czteroma medycznymi środkami transportu, w zależności od potrzeby mogę wykorzystać standardową sanitarkę lub Wóz Ewakuacji Medycznej na podwoziu KTO. Możemy dotrzeć do poszkodowanego w każdym terenie, by udzielić pierwszej pomocy. Jeśli zakres obrażeń przekracza nasze możliwości kompetencyjne, szybko i sprawnie przewozimy żołnierzy do specjalistycznych placówek medycznych” – podkreśla dowódca Zespołu Ewakuacji Medycznej plut. Michał Michalski.
 
Podobnie sprawa się ma, jeśli chodzi o naprawy i obsługi sprzętu, wszystko odbywa się na specjalnie przygotowanych do tego polowych ciągach obsługowych. Rosomaki, choć nowoczesne i odporne, od czasu do czasu także ulegają usterkom jak każda maszyna, która jest eksploatowana w trudnych warunkach. Na szczęście na przełomie ostatnich kilkunastu lat wyszkoliliśmy fachowców, którzy potrafią o nie zadbać, by awaria czy usterka była wyłącznie wyjątkiem od reguły.
 
Kiedyś o prestiżu miasta decydowała stacja paliw, zmotoryzowani bez swojej mobilnej stacji nigdzie się nie ruszają … więc w ich miasteczku można zatankować do pełna.
Tym jest właśnie logistyka … tylko tym i aż właśnie tym !
 
Tekst: kpt. Tomasz KWIATKOWSKI
Zdjęcia: st. szer. Patryk SZYMANIEC