None

Saperska pomoc

20 zdjęć w galerii
Od 4 do 6 czerwca trwała akcja oczyszczania Jeziora Ciemne w okolicach Torzymia. W ciągu trzech dni wytężonej pracy, saperzy  z dna jeziora podjęli  1650 pocisków.
W realizację zadania ze względu na jego trudność oraz ilość materiałów niebezpiecznych udział wzięły, aż 4 Patrole Saperskie,  21 z 5 Kresowego batalionu saperów z Krosna Odrzańskiego, 22 i 24 z Głogowa, 23 z Bolesławca
oraz prawdziwi specjaliści od „mokrej roboty”  nurkowie minerzy z 12 Dywizjonu Trałowców z Świnoujścia.

Łącznie w usuwanie niebezpiecznych pozostałości po II Wojnie Światowej zaangażowanych było ponad 30 saperów, a całość akcji zabezpieczali funkcjonariusze  KPP Policji w Sulęcinie, przy wsparciu Nadleśnictwa Torzym.

Jezioro Ciemne znajdujące się na skraju Puszczy Rzepińskiej skrywało na swym dnie amunicję artyleryjską kalibru od 80 do 130 mm, którą prawdopodobnie pod koniec działań zbrojnych ostatniego konfliktu światowego celowo porzucili tam żołnierze sowieccy.  

Panująca susza sprawiła, że w Jeziorze Ciemnym opadła woda, to właśnie z tego powodu znajdująca się blisko brzegu amunicja zaczęła być doskonale widoczna. Czubki pocisków, zaczęły wystawać z wody. Nasi saperzy podjęli część z nich, ale okazało się, że pod wodą znajduje się prawdziwy arsenał.

Dowódca 21. Patrolu Saperskiego st. chor. sztab. Grzegorz Kluk powiedział:

„ Samodzielnie udało się nam wydobyć ok. 50 pocisków. Było jednak widać, że im dalej od brzegu tym jest ich znacznie więcej, dlatego wezwano na pomoc grupę nurków-minerów, by dokładnie oczyścić jezioro.”

Ostatecznie z dna jeziora podjęto 1650 sztuk pocisków. Na szczęście amunicja była bez zapalników, zabezpieczona korkami transportowymi, co podniosło poziom bezpieczeństwa pracy naszych saperów. Pociski przetransportowane zostały  na pobliski Ośrodek Szkolenia Poligonowego w Wędrzynie, gdzie w najbliższych dniach zostaną zdetonowane.

Mapę oraz zdjęcia dotyczące niebezpiecznego znaleziska na konto oficera prasowego Wielkopolskiej Brygady przesłał zaniepokojony mieszkaniec Torzymia. To postawa godna naśladowania, bo dzięki niej mogliśmy rozpocząć całą procedurę oczyszczania i dziś Jezioro Ciemne jest bezpieczne.

 

Tekst: kpt. Tomasz KWIATKOWSKI  

Zdjęcia: st. szer. Kamil ŚPIĄCZKA