Zawisza Czarny

Patron Zawiszaków

Brygada kultywuje tradycje grunwaldzkie, to właśnie na Polach Grunwaldu otrzymała sztandar, nadano jej nazwę wyróżniająco „Giżycka” oraz imię Zawiszy Czarnego. Jej doroczne święto ustanowione zostało 15 lipca w dniu historycznej bitwy pod Grunwaldem w 1410 roku, w której brał udział patron brygady.
Sławny, niepokonany w licznych turniejach rycerz, symbol cnót rycerskich. Starosta kruszwicki od roku 1417, starosta spiski od 1420. Wielokrotnie brał udział w wyprawach przeciwko Turkom, występując wraz ze swym bratem Farurejem w szeregach rycerstwa europejskiego, ściąganego na te wyprawy przez króla Węgier, Zygmunta Luksemburskiego, z którego dworem był przez lata silnie związany. Na wieść o szykującej się ostatecznej rozprawie z Krzyżakami powrócił do kraju. Po bitwie pod Grunwaldem, w której brał czynny udział (niewykluczone, że to właśnie Zawisza w krytycznym momencie bitwy uratował królewski sztandar, choć nie ma na to wyraźnych dowodów) wystąpił Zawisza z propozycją zawarcia pokoju między królem polskim i królem węgierskim Zygmuntem Luksemburskim - (układ w Lubowli w 1411). W 1412 r. uczestniczył wraz z królem Władysławem Jagiełłą w uroczystym zjeździe monarchów w Budzie, występując również jako uczestnik zorganizowanego przy tej okazji wielkiego turnieju rycerskiego. Jako uznany autorytet moralny i świetny dyplomata, a przez to jeden z najbardziej zaufanych ludzi króla Władysława Jagiełły, został Zawisza wysłany jako jeden z sześciu posłów polskiej delegacji na sobór w Konstancji (1414 – 1418), gdzie wsławił się występując jako jeden z nielicznych obrońców sprawy i osoby Jana Husa.
 
W 1415 r. towarzysząc Zygmuntowi Luksemburskiemu w podróży do Perpignan w Hiszpanii pokonał w głośnym pojedynku Jana z Aragonii, wysadzając z siodła jednym uderzeniem kopii najprzedniejszego rycerza turniejowego zachodniej Europy. Utwierdziwszy w ten sposób sławę niepokonanego i najznamienitszego rycerza w Europie, chętnie był podejmowany na dworach władców europejskich. W latach 1421 – 1422 walczył po stronie króla Węgier z czeskimi husytami, wielokrotnie również posłował na dwór Zygmunta Luksemburskiego. Podczas odbywania jednego ze swych licznych poselstw, przebywając na dworze tegoż władcy dostał się do niewoli czeskiej podczas walk w obronie tzw. Niemieckiego Brodu. Z niewoli tej został wkrótce uwolniony, ponoć za niezwykle wysokim okupem. W historii odnotowano również słynną ucztę jaką wydał Zawisza Czarny w Krakowie, wzięcie udziału w której uznało za zaszczyt kilku europejskich władców podczas ich zjazdu w stolicy Polski w roku 1424. Uczestnicząc w roli dowódcy oddziałów najemnych w wyprawie Zygmunta Luksemburskiego na Turków w roku 1428, osłaniając odwrót tego władcy z pola walki pod Golubacem (Gołąbcem), dostał się Zawisza w niezwykle dramatycznych okolicznościach do tureckiej niewoli, po czym, jak mówi legenda, w równie dramatycznych okolicznościach został zamordowany. Przyczynę śmierci Zawiszy Czarnego upatrywano jednak przede wszystkim w nieudolności króla Zygmunta Luksemburskiego, jako naczelnego dowódcy wyprawy.
 
Chcąc scharakteryzować postawę największego polskiego rycerza warto oddać głos wielkiemu kronikarzowi Janowi Długoszowi: „Nie tylko w tej bitwie, w której pojmany zginął, ale we wszystkich wyprawach okazywał się rycerzem dzielnym i znakomitym, słynął odwagą i wielkimi czynami, w których nikt mu nie dorównywał. Był zaś w mowie słodki i ujmujący, tak że nie tylko ludzi zacnych i szlachetnych, ale barbarzyńców nawet swoją uprzejmością zniewalał. Miał przede wszystkim ten rzadki w sobie przymiot, że jak w bitwie najśmielszy zapał, tak w radzie najumiarkowańszą okazywał rozwagę. Godzien za swe bohaterskie dzieła nie moich słabych, ale i Homera samego pochwał".
 
Postać Zawiszy Czarnego szybko obrosła w legendę, i to wyjątkową legendę, bo opartą na faktach najprawdziwszych. Dla wielu pokoleń Polaków Zawisza stał się jednym z najbardziej popularnych bohaterów narodowych – przede wszystkim symbolem niewzruszonej odwagi, nadzwyczajnej słowności i lojalności. Słynne stało się powiedzenie: „Na nim ci jako na Zawiszy", co miało po prostu znaczyć: „Polegaj jak na Zawiszy".