Podsumowanie 12 Brygady na Dragonie

10 zdjęć w galerii
Działania taktyczne, strzelania w dzień i w nocy, a także współpraca z władzami lokalnymi i społeczeństwem – tak w skrócie można scharakteryzować udział części sił 12 Brygady Zmechanizowanej w ćwiczeniu taktycznym z wojskami pod kryptonimem DRAGON-21.
Pierwszy raz od dłuższego czasu 12 Brygada Zmechanizowana ze Szczecina nie była główną jednostką wojskową w trakcie ćwiczenia pk. DRAGON oraz pierwszy raz wydzielone siły 12 Brygady były podporządkowane pod 16 Dywizję Zmechanizowaną z Olsztyna – dla wielu żołnierzy było to nowe, a zarazem cenne i ciekawe doświadczenie. Dodatkowo część z nich, a szczególnie ci najmłodsi służbą pierwszy raz mieli okazję ćwiczyć na terenie Warmii i Mazur, co jeszcze bardziej urozmaiciło dla nich postawione zadania. 

Zanim jednak żołnierze „Błękitnej” Brygady dotarli na północno – wschodnie obszary Polski już 01 czerwca br. musieli udowodnić swoje szerokie umiejętności i wyszkolenie. Otóż przemieszczająca się kolumna transporterów Rosomak natrafiła na poważne zdarzenie pod Nowym Miastem Lubawskim. 47-letni mężczyzna został przygnieciony lawetą, a świadkowie nie wiedzieli jak zareagować. Dowódca kolumny natychmiast zatrzymał transportery, a do akcji wkroczyli wojskowi medycy. Szybkim, zdecydowanym i profesjonalnym działaniem uratowali życie mężczyźnie, którego przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Ostródzie.

Gdy już żołnierze dotarli w rejon ćwiczeń realizowali działania zarówno w dzień, jak i w nocy, nagłe alarmy, przemieszczenia, rozmieszczenia czy strzelania bojowe. Był to dla nich chleb powszedni, ale położyli równie duży nacisk na szeroko pojętą współpracę cywilno - wojskową. Poza tym nie tworzyli tak licznego pododdziału jak z reguły, gdyż było ich „tylko” kilkuset zamiast ponad tysiąca to charakter zadań nie różnił się dla nich zasadniczo.

Jak sami stwierdzili jednogłośnie: - „… jesteśmy przyzwyczajeni do możliwie najtrudniejszych zadań w najmniej spodziewanej chwili” podczas ćwiczenia DRAGON-21 wiele ciekawych i wymagających wyzwań spotkało ich w trakcie największego w tym roku ćwiczenia Wojska Polskiego, ale zdobyte doświadczenie dla wszystkich jest bardzo istotne.

Tekst i zdjęcia: kpt. Błażej Łukaszewski