Niestety Twoja przegladarka nie obsluguje apletow Flash(zainstaluj dodatek flash) lub wystąpił problem z dostępem do pliku multimedialnego
wojskowy telefon zaufania 022 687 48 00 pon. - pt. w godz. 12:00-18:00
wojskowa skrzynka zaufania

Kontakt 

Górny Baner
Data: 2005-12-13 00:00:00
60 lat później - holenderskie medale dla 1. Brygady Spadochronowej i dowódcy gen. Sosabowskiego
Autor: Malgorzata Bos-Karczewska


9 grudnia 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa (1SBS) otrzymała najwyższe odznaczenie państwowe Holandii: Wojskowy Order Willema (IV klasy), a generał Stanisław Sosabowski także pośmiertne wyróżnienie za bohaterskość: medal Brązowego Lwa. Rekomendacje wystosował minister Obrony Henk Kamp do Królowej Beatrix o tzw. królewską decyzję przyznania tych odznaczeń.


Ponad 60 lat minęło, dziś Holandia przyzna pośmiertne odznaczenia wojskowe dla polskich bohaterów żołnierzy i ich dowódcy, którzy wzięli udział w bitwie pod Arnhem we wrześniu 1944 r.
Wielka szkoda, że śp. pani Cora Baltussen z Driel - przez całe życie walczyła o pamięć i o odznaczenia dla jej polskich bohaterów - nie doczekała się tego historycznego momentu.

Wojskowy Order Willema − Millitaire Willems-Orde - Military Order of William - to najwyższe i najstarsze odznaczenie Holandii. Ustanowione w 1815 r., przyznawane jest na mocy decyzji Królowej. Ma cztery rangi: Rycerz Wielkiego Krzyża, Krzyż Komandorski, Krzyże III klasy i IV klasy.

Przyznawany jest bardzo rzadko i tylko osobom, które w sposób szczególny wyróżniły się na polu walki, a o tym czy kandydaci spełniają wszelkie wymogi decyduje specjalna kapituła.

Medal najwyższej rangi otrzymał np. prezydent USA F. D. Roosevelt. Te najwyższe odznaczenie zostało przyznane 200 razy, w tym 195 razy właśnie jako order IV klasy – w tym dla 150 Holendrów. Tylko 7 razy odznaczenie te otrzymały jednostki wojskowe, jak np. 82 Amerykańska Dywizja Powietrzna za udział w bitwie pod Nijmegen we wrześniu 1944 r. Od 1955 r. odznaczenie te nie jest przyznawane.

Wojskowy Order Willema zostanie tym razem przyznany, ponieważ chodzi o starą, „niezałatwioną” prośbę z 1946 r. ówczesnego ministra Obrony Holandii o odznaczenie nim 10 polskich żołnierzy z I. Brygady Spadochronowej gen. Sosabowskiego. Prośbę ta poparła wówczas Królowa Wilhelmina, ale sprawa rozbiła się na rafach powojennych układów politycznych i słabości wobec presji brytyjskiej polskiego rządu na uchodźstwie w Londynie. W grudniu 2004 r. na wniosek dwóch posłów H. Van Baalena z VVD i F. Timmermansa z PvdA wezwał ministra Obrony Henka Kampa został zmuszony do wezwania kapituły do rozpatrzenia ponownie kwestii odznaczeń dla generała Sosabowskiego i jego żołnierzy. W rok później 9.12.2005 r. minister przychylił się prośbie poselskiej.

Brązowy Lew to odznaczenie ustanowione w 1944 r. za bohaterskie czyny w walce z wrogiemi. Medal ten otrzymał w 1946 r. dowódca 1 Brytyjskiej Dywizji Powietrznej generał R.E. Urquhart, przełożony gen. Sosabowskiego. Teraz generał Sosabowski pośmiertnie otrzymuje identyczne odznaczenie. Cześć jego pamięci!
 
Materiały udostępniła Pani Malgorzata Bos-Karczewska
Prezes STEP
żródło:  www.polonia.nl
INFORMACJE OGÓLNE:
BRYGADA SPADOCHRONOWA, Samodzielna Brygada Spadochronowa, 1941–47 jednostka PSZ, powstała w Szkocji, w celu wsparcia planowanego powstania powszechnego w Polsce, wyłączona z działań na Zachodzie; liczyła 2 200 żołnierzy, dow. gen. S. Sosabowski (do XII 1944), ppłk S. Jachnik, ppłk A. Rawicz-Szczerbo (od III 1945); 1944, pod naciskiem dowództwa bryt., wzięła udział w operacji powietrzno-desantowej, która połączona z natarciem dywizji pancernych („Market-Garden”) miała otworzyć aliantom drogę do Niemiec; Brygada walczyła pod Arnhem, straciła 23% swego stanu; po kapitulacji Niemiec w składzie bryt. wojsk okupacyjnych.

Operacja Market-Garden
Ostatecznie Brygada wzięła udział w największej w II wojnie światowej operacji powietrzno-desantowej sprzymierzonych. Polacy skakali pod Driel naprzeciw Arnhem, na przeciwległym, południowym brzegu Renu. Tak przewidywały rozkazy, które nakazywały też natychmiastową przeprawę, aby pójść z pomocą okrążonym Brytyjczykom. Z powodu pogody desant odbył się jednak z dwudniowym opóźnieniem i żołnierze skakali wprost na niemieckie lufy. W istniejącej już sytuacji posłanie w bój 1 SBS nie miało właściwie sensu. Ponad półtora tysiąca polskich spadochroniarzy nie mogło już przechylić szali ani odwrócić nieuchronnej klęski.
21 września skakała pod Driel jedynie część brygady z gen. Sosabowskim, bo reszta nadleciała dopiero za trzy dni i lądowała w dość odległym Grave. Polscy spadochroniarze zdani byli tylko na broń osobistą, gdyż artyleria przeciwpancerna brygady odleciała w pierwszym dniu operacji rzutem szybowców wraz z Brytyjczykami i walczyła pod Arnhem u ich boku do końca, ponosząc ogromne straty, haubice zaś miały nadejść morzem. Okrążeni pod Driel, odpierali niemieckie ataki i jedynie talentom dowódczym generała i wielkiej bitności żołnierzy zawdzięczać można, iż polskie kompanie jeszcze dwukrotnie forsowały Ren na zaimprowizowanych łódkach. Prom przewidywany w planach operacji ostatecznie nie dotarł. W ostatniej fazie bitwy – nocą z 25 na 26 września – właśnie Polacy osłaniali odwrót niedobitków brytyjskich spadochroniarzy z 1 DPD – do końca. Straty 1 SBS sięgnęły blisko 40% stanów osobowych tych oddziałów, które walczyły pod Arnhem i Driel.
Jednak "sąd" nad generałem odbył się już wcześniej, bo 24 września w Valburgu, podczas odprawy z wyższymi dowódcami brytyjskimi. Gen. Sosabowski przekonywał ich, że bitwę można jeszcze wygrać, jeśli forsowanie rzeki podejmą większe siły 30 Korpusu wraz z 1 SBS, ale Brytyjczycy nie chcieli już walczyć. Uznali bitwę za przegraną i chcieli jedynie wycofać się z "twarzą". Potrzebny był też kozioł ofiarny, którego można by obarczyć winą za niepowodzenie. Wybrali generała Sosabowskiego. Sprawa wyglądała na ukartowaną z góry. Znali jego wybuchowe usposobienie i starali się go sprowokować – co też się udało. Oburzenie polskiego generała uznano za niedopuszczalną krytykę brytyjskiego marszałka i generałów. To wystarczyło. Tym bardziej że niepokorny Polak miał rzeczywiście rację. Po powrocie brygady do Anglii gen. Sosabowski został 2 grudnia 1944 wezwany do szefa Sztabu Generalnego, gen. Kopańskiego. Ten zakomunikował mu, że Brytyjczycy życzą sobie, aby oddał dowództwo brygady, tłumacząc to trudnościami dalszej współpracy z generałem, a nawet sugerowali osobę następcy. Gen. Kopański bez wahania poparł "życzenia" Brytyjczyków. Pisemne odwołanie się gen. Sosabowskiego do Prezydenta RP również nie odniosło skutku. Prezydent Edward Raczyński nie próbował nawet wyjaśnić sytuacji ani bronić polskiego, przecież i tak zasłużonego oficera. Rozkazem z 27 grudnia 1944 1 SBS została odebrana jej twórcy i dowódcy, a gen. Sosabowskiego mianowano inspektorem Jednostek Etapowych i Wartowniczych. Za bitwę pod Arnhem został odznaczony jedynie Krzyżem Walecznych.

SOSABOWSKI STANISŁAW (1892–1967), generał; od 1909 w organizacjach niepodl., 1914–18 w armii austr.; od 1918 w WP; 1929–37 wykładowca Wyższej Szkoły Wojennej; w kampanii wrześniowej 1939 dow. 21 pułku piechoty "Dzieci Warszawy”; 1940 dow. 1 dyw. następnie 4 dyw. piechoty we Francji; organizator i dow. (do XII 1944) 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej w W. Brytanii, która walczyła IX 1944 pod Arnhem (Holandia) podczas operacji powietrznodesantowej aliantów (Market-Garden); 1944–47 inspektor w Pol. Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia; pozostał na uchodźstwie; Droga wiodła ugorem (1967). ( Encyklopedia PWN)


Udostępniający: tomek
Czas udostępnienia: 2005-12-13 09:27:19
Czas wytworzenia: 2005-12-13 09:27:19
Lista artykułów

Artykuł należy do kategorii:  Kronika uroczystości

Komentarze
Konkursy i ogłoszenia
2012-09-19 14:49:00
Rozstrzygnięcie konkursu i
Dziękujemy wszystkim Internautom Więcej >>
2011-04-27 15:31:00
KONKURS - Dzień Flagi Rzec
Zapraszamy młodzież szkolną do udziału w konkursie! Więcej >>
2011-04-11 11:34:00
Regulamin VIII Przeglądu P
Zapraszamy do pobrania Regulaminu w formacie pdf. Więcej >>