Niniejsza strona do poprawnego działania używa cookie. Więcej w polityce prywatności. Rozumiem, zamknij pasek.

POLISH ARMED FORCES
A A A A A



74. ROCZNICA BITWY O MONTE CASSINO

| Autor:

W 1943 r. sytuacja strategiczna w basenie Morza Śródziemnego była korzystna dla aliantów, którzy w Afryce Północnej odnieśli spore sukcesy nad wojskami włoskimi i niemieckimi.

Od 9 lipca do 17 sierpnia 1943 r. w wyniku operacji desantowej pod kryptonimem „Husky” wojska sprzymierzonych wylądowały na Sycylii. W trakcie tej operacji tj. w dniu 25 lipca we Włoszech upadł reżim Benito Mussoliniego. Na czele rządu stanął marsz. Pietro Badoglio, który podjął tajne rozmowy z aliantami zakończone 3 września traktatem rozejmowym. 13 września Włochy wypowiedziały Niemcom wojnę. Ci jednak nie dali się zaskoczyć i w odwecie za wiarołomność włoskiego sojusznika przystąpili do okupacji jego terytorium.

Opanowanie przez aliantów całej Sycylii stało się bodźcem do desantu na południową część Półwyspu Apenińskiego. Ofensywa sprzymierzonych zatrzymała się na potężnym bastionie górskim, broniącym dostępu do Rzymu, zwanym linią Gustawa. Kluczową pozycją tych umocnień był masyw Monte Cassino.

Do działań na froncie włoskim zaangażowana została 15. Grupa Armii, dowodzona przez gen. Harolda Aleksandra. W jej skład wchodziły:

  • 5. armia amerykańska (d-ca gen. Mark Clark);
  • 8. armia brytyjska (d-ca gen. Oliver Leese).

Łącznie stanowiło to 25 dywizji i wiele brygad, skupiających ok. 1,5 mln. ludzi. Wsparcia udzielały Śródziemnomorskie Siły Powietrzne – 4000 samolotów, pod dowództwem gen. Ira Eakena oraz Marynarka Wojenna pod dowództwem adm. sir Johna Cunninghana.

Przeciwnikiem sprzymierzonych była niemiecka Grupa Armii „C”, licząca ok. 450 tys. dobrze uzbrojonych i wyszkolonych z dużym doświadczeniem bojowym żołnierzy (23 dywizje). Dowódcą sił niemieckich był marsz. Albert Kesselring.

Mając zdecydowaną przewagę liczebną wojska alianckie na przełomie od stycznia do marca 1944 r., trzykrotnie podjęły próby natarcia na linię Gustawa. Niestety wszystkie zakończyły się porażką. Twierdza Monte Cassino[1], broniona przez niemiecką 1. Dywizję Spadochronową wzmocniona dwoma batalionami (2. górski i 4. wysokogórski), nasycona była dużą ilością dział, moździerzy oraz różnorodną bronią i sprzętem. Posiadała silne górskie fortyfikacje m.in. wykute w skałach bunkry ze stalowymi wieżami pancernymi.

Wobec wspomnianych niepowodzeń dowództwo alianckie przygotowało czwartą ofensywę otwarcia drogi na Rzym nadając jej kryptonim „Diadem”. Na kierunku Monte Cassino miała nacierać 8. armia brytyjska, w skład której wchodził 2. KP. Zadanie zdobycia wzgórza i klasztoru dowódca 8. armii gen. Oliver Leese zaproponował gen. W. Andersowi[2].

2. KP jako zwarty związek operacyjny powstał 21 lipca 1943 r. po wydzieleniu z Armii Polskiej na Wschodzie następujących jednostek:

  • 3. Dywizji Strzelców Karpackich (d-ca gen. Bronisław Duch),
  • 5. Kresowej Dywizji Piechoty (d-ca gen. Nikodem Sulik),
  • 2. Brygady Pancernej (d-ca gen. Bronisław Rakowski),
  • 2. Grupy Artylerii (d-ca płk Ludwik Ząbkowski),
  • Oddziałów wojsk i służb oraz wysuniętej bazy 2. KP (d-ca gen. Marian Przewłocki).

W skład każdej dywizji wchodziły: dwie brygady piechoty, rozpoznawczy pułk ułanów, trzy pułki artylerii lekkiej, pułk artylerii przeciwpancernej, pułk artylerii przeciwlotniczej, batalion ciężkich karabinów maszynowych, batalion saperów, batalion łączności i inne pododdziały. 2. Brygada Pancerna składała się z trzech pułków czołgów, kompanii łączności, jednostek zabezpieczenia.

Całością wymienionych sił dowodził gen. Władysław Anders. Jego zastępcą był gen. Zygmunt Szyszko-Bohusz.

Z północnego Iranu przez Irak i Palestynę 2. KP został przesunięty do Egiptu, gdzie poprzez intensywne szkolenie Polacy przygotowywali się do walki z wrogiem. 7 grudnia 1943 r. zapadła ostateczna decyzja o przegrupowaniu korpusu na front włoski[3].

Od 15 grudnia 1943 do 15 kwietnia 1944 r. trwało przemieszczanie 2. KP na Półwysep Apeniński[4]. Łącznie 2. KP liczył ok. 47 000 żołnierzy, 11 800 pojazdów mechanicznych oraz 580 dział i moździerzy. Był zmotoryzowany lecz nie przystosowany do walki w terenie górskim.

11 maja 1944 r. o godzinie 23.00 w rejonie działań 8. armii brytyjskiej i 5. armii amerykańskiej, 1000 alianckich dział rozpoczęło artyleryjskie przygotowanie natarcia.

O godzinie 1.00 12 maja do natarcia ruszyły dwie polskie dywizje piechoty. Nieprzyjaciel otworzył silny ogień zaporowy, który spowodował duże straty wśród nacierających. Pierwsza próba opanowania wyznaczonych celów, za cenę dużych strat sięgających ok. 1000 żołnierzy (poległych, rannych i zaginionych) zakończyła się niepowodzeniem.

Z pierwszego natarcia wyciągnięto wnioski. W dniach od 13 do 16 maja trwały intensywne przygotowania do kolejnego natarcia. Wieczorem 16 maja polskie oddziały podjęły drugą próbę zdobycia klasztoru na Monte Cassino.

Po załamaniu się pierwszego polskiego ataku na Monte Cassino trzeba było sięgnąć do drastycznych zabiegów, aby utrzymać sprawność bojową brygad piechoty. Saperów przekształcono w kompanie strzelców oraz sformowano trzy półbataliony (niespełna 700 żołnierzy) z kanonierów pułków artylerii ppanc. Po przeanalizowaniu przebiegu pierwszego natarcia dowództwo i sztab korpusu zdecydowali, że kolejne uderzenie należy przeprowadzić w dzień, przy bezpośrednim wsparciu artylerii. Artyleria otrzymała zadanie zniszczenia wykrytych celów, głównie stanowisk ogniowych artylerii i moździerzy. Dywizjom wyznaczono zadania mniejsze, ale bardziej realne do wykonania. Brygady miały nacierać w utworzonych grupach szturmowych, z których każda otrzymała dokładnie określone zadanie. Zrezygnowano z frontalnego uderzenia batalionami. Przewidziano odmienną kolejność i sposób atakowania poszczególnych wzgórz, wąwozów, bunkrów, schronów i umocnień. Przeprowadzone przed natarciem rozpoznanie wykryło, że Niemcy zajmowali poprzednie pozycje. 2. KP miał nacierać w tych samych kierunkach i w podobnym ugrupowaniu. Początek natarcia, którego plan zakładał brawurowe przedarcie się przez niemiecki ogień zaporowy, ustalony został ostatecznie na 17 maja na godz. 7.00.

Polacy ruszyli z impetem zdobywając wzgórze 593, Gardziel i Widmo, a także część wzgórza San Angelo. Niemieccy spadochroniarze bronili się twardo i poprzez to dalszy ruch polskich batalionów został powstrzymany. Żołnierze polscy zmuszeni zostali do zdobywania pojedynczych schronów bojowych. Zacięta walka Polaków i postępy sprzymierzeńców na innych odcinkach natarcia doprowadziły w efekcie do opanowania 18 maja kluczowych pozycji obronnych, w tym wzgórza klasztornego. Jako pierwszy do ruin klasztornych dotarł patrol 12. Pułku Ułanów Podolskich, który na znak zwycięstwa zatknął tam swój proporzec.

Walki o cały kompleks Monte Cassino przeciągnęły się do 31 maja 1944 r. Sukces 2. Korpusu został jednak okupiony dużymi stratami: 923 poległych, 94 zaginionych i 2931 rannych[5]. Straty niemieckie wyniosły około 1100 zabitych, rannych i zaginionych żołnierzy.

Przełamanie niemieckich linii obronnych spowodowało otwarcie drogi do Rzymu. 4 czerwca do stolicy Włoch wkroczyła 5. armia amerykańska gen. Clarka. W ślad za nią do Rzymu powrócił rząd włoski, który przejął władzę w porozumieniu z aliantami. W połowie sierpnia wojska alianckie dotarły do kolejnej linii obronnej obsadzonej przez Niemców na granicy północnych Włoch – „Linii Gotów”. Linia ta zamykała wejście do Niziny Padańskiej. Walki zostały wygaszone, gdyż alianci skoncentrowali się na inwazji Francji. Dalsza ich interwencja nastąpiła dopiero wiosną 1945 r.

Autor: ppłk Ryszard Najczuk

Bibliografia:

  1. Boje Polskie 1939-1945, pod red. Naukową Krzysztofa Komorowskiego. Warszawa 2009.
  2. Czubiński Antoni, Dzieje powszechne XX wieku. Druga wojna światowa 1939-1945, cz. 2. Poznań 1999.
  3. Dzieje oręża polskiego, pod red. Wiesława Jana Wysockiego. Warszawa 2000.
  4. Polskie Siły Zbrojne w Drugiej Wojnie Światowej. Kampanie na Obczyźnie. T. II, cz. 2. Instytut Historyczny im. gen. Sikorskiego. Londyn 1975.
  5. Smoliński Józef, Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie 1939-1945. Warszawa 1997.
  6. Wojsko Polskie w II wojnie światowej, red. nauk. Edward Pawłowski i Zbigniew Wawer. Warszawa 2005.

 

[1] „Wobec braku postępu na froncie naprzeciw Cassino, 15 lutego 1944 r. postanowiono zbombardować dominujący nad terenem klasztor benedyktynów na Monte Cassino oraz położone u stóp góry miasteczko Cassino. Alianci twierdzili, że obiekty te Niemcy przekształcili w pozycje militarne. Niemcy natomiast twierdzili, że nie naruszyli cywilnego charakteru klasztoru, który należał do kategorii znanych w świecie zabytków kultury. Spór o celowość zniszczenia klasztoru trwał długi czas po wojnie. Niemcy próbowali wejść tutaj w rolę obrońców kultury. Na klasztor zrzucono 450 ton bomb. Odpowiedzialność za zniszczenie wziął na siebie generał Aleksander. Ruiny klasztoru i miasteczka Niemcy przekształcili w twierdzę. Kolejna, druga próba przełamania linii niemieckich pod Cassino w lutym 1944 r. także nie powiodła się. Próby te ponawiano jeszcze dwa razy do maja 1944 r. W walkach brały udział dywizje angielskie, australijskie, francuskie, hinduskie, polskie i nowozelandzkie. W sumie w walkach brało udział około pół miliona ludzi”.

Czubiński Antoni, Dzieje powszechne XX wieku. Druga wojna światowa 1939-1945, cz. 2. Poznań 1999, dz. cyt. s. 175.

[2] „Po przeprowadzonej naradzie gen. Anders zameldował dcy Armii, że 2 Korpus Polski podejmie się otrzymanego zadania. Gen. Oliver Leese podziękował dcy Korpusu za tak patriotyczne i lojalne podejście do sprawy. Zapowiedział przy tym, że Korpus obejmie nakazany odcinek na dwa tygodnie przed rozpoczęciem natarcia zastrzegając przy tym, że do czasu wydania rozkazów wykonawczych działanie to ma być utrzymane w najściślejszej tajemnicy”.

Tamże, dz. cyt. s. 355.

[3] „Przybycie polskiego 2 korpusu na teren Włoch było dla Dowództwa Wojsk Sprzymierzonych wydarzeniem o dużym znaczeniu, wiele bowiem jednostek, które miały brać udział w inwazji Francji, zostało odesłanych w tym czasie do Wysp Brytyjskich. 2 Korpus był przeznaczony na uzupełnienie 8 Armii, której dowództwo czyniło starania, by oddziały polskie bezpośrednio po ich wyokrętowaniu, nie czekając na przybycie reszty, zostały skierowane do linii bojowej. […] Sprzeciwiły się temu ze względów politycznych władze polskie, których zamiarem było, by 2 Korpus Polski wszedł do akcji jako całość”.

Polskie Siły Zbrojne w Drugiej Wojnie Światowej. Kampanie na Obczyźnie. T. II, cz. 2, dz. cyt. s. 349.

[4] „Przewóz jednostek Korpusu odbył się w trzech rzutach. W pierwszej kolejności zostały przetransportowane wojska i służby 3 Dywizji Strzelców Karpackich, która przybyła do portu przeznaczenia już z końcem grudnia 1943. Następnie przybyły jednostki korpuśne, a w końcu wojska i służby 5 Kresowej Dywizji Piechoty, która osiągnęła swój cel przeznaczenia z początkiem lutego 1944. Dowództwo Korpusu – po wyładowaniu – rozpoczęło funkcje dowódcze w dniu 26 stycznia 1944, w miejscowości Mottola 25 km na północo-zachód od Taranto”.

Tamże, dz. cyt. s. 350.

[5] „Straty w jednostkach piechoty i saperów były bardzo duże. Ogólnie w zabitych i rannych 3 DSK straciła 1571 żołnierzy, w tym 21% poległych; zaś 5 KDP – 2174 żołnierzy, w tym 22% poległych. Niezwykle duże straty wśród oficerów, wyniosły 7% strat ogólnych. W tym było dwóch dowódców brygad, jeden z nich poległ, oraz czterech dowódców baonów, z których dwóch poległo. W jednym z baonów wszyscy dowódcy kompanii byli zabici lub ranni”.

Tamże, dz. cyt. s. 380.