Niniejsza strona do poprawnego działania używa cookie. Więcej w polityce prywatności. Rozumiem, zamknij pasek.

POLISH ARMED FORCES
A A A A A



223. ROCZNICA BITWY POD RACŁAWICAMI

| Autor:

1 kwietnia 1794 r. część sił powstańczych wyruszyła na spotkanie z maszerującym w kierunku Krakowa brygadierem Antonim Madalińskim, aby podjąć wspólną akcję przeciwko Rosjanom koncentrującym się pod Skalbmierzem. Tadeusz Kościuszko natomiast 3 kwietnia na czele regularnego wojska (4 tys.) i przyłączonych kosynierów (1920), ruszył w kierunku Warszawy z zamiarem wyzwolenia stolicy i tym samym rozszerzenia powstania. W Koniuszy połączył się z brygadą gen. Antoniego Madalińskiego i innymi oddziałami przebijającymi do powstańczych szeregów z Ukrainy i Polesia. O świcie 4 kwietnia oddziały powstańcze podjęły dalszy marsz w stronę Skalbmierza, a następnie pod Racławice. W skład sił powstańczych wchodziły następujące jednostki[1]:

  1. 2. regiment piechoty – dowódca gen. Józef Wodzicki;
  2. 3. regiment piechoty – dowódca gen. Mikołaj Czapski;
  3. dwa bataliony 4 Regimentu Pieszego Buławy Wielkiej Koronnej Piotra Ożarowskiego;
  4. 6. regiment piechoty zwany łanowym – dowódca płk Maciej Szyrer;
  5. 7. regiment piechoty – dowódca mjr Florian Dębowski;
  6. I Wielkopolska Brygada Kawalerii Narodowej – dowódca gen. Antoni Madaliński;
  7. II Małopolska Brygada Kawalerii Narodowej – dowódca gen. Ludwik Manget;
  8. 4. pułk przedniej straży – dowódca mjr Ignacy Zborowski;
  9. Kompania artylerii – dowódca płk Henryk Deybl;
  10. Wojsko ochotnicze: 1920 kosynierów i pikinierów – dowodzone przez gen. Jana Slaskiego.

Kolumny rosyjskie dowodzone przez: gen. mjr. Aleksandra Tormasowa, gen. mjr. Fiodora Denisowa i gen. mjr. Nikołaja Rachmanowa, maszerujące w kierunku Krakowa, 2 kwietnia połączyły się w Skalbmierzu. Dowództwo na całością rosyjskiego zgrupowania liczącego ok. 6 tys. żołnierzy – objął gen. mjr Fiodor Denisow. Dowódca rosyjski podjął decyzję o zaatakowaniu wojsk powstańczych pod Koniuszą, poprzez ich oskrzydlenie od północnego wschodu i południa. Na podstawie zeznań jeńców rosyjskich, Tadeusz Kościuszko dowiedział się o grożącym niebezpieczeństwie i zmienił kierunek marszu. Maszerujący równolegle do wojsk T. Kościuszki, gen. A. Tormasow zagrodził mu w południe drogę pod Racławicami, zajmując dogodne pozycje na wzgórzach i oczekiwał na wsparcie maszerującej za powstańcami kolumny gen. F. Denisowa.

T. Kościuszko[2] uszykował swoje wojska do ewentualnej walki, rozmieszczając na skrzydłach kawalerię, w centrum w dwóch liniach stanęła piechota, na której flankach usypane zostały szańce dwóch baterii artylerii. Za piechotą zostali ukryci kosynierzy, jako odwód.

Po kilku godzinach oczekiwania na swojego zwierzchnika, gen. A. Tormasow, mając pod swoją komendą 3 tys. żołnierzy i 12 dział, uderzył w centrum i na prawe skrzydło szyku wojsk powstańczych. Atak rosyjskiej piechoty i kawalerii został poprzedzony silnym ogniem artyleryjskim, którego skutek odczuła zwłaszcza II Małopolska Brygada Kawalerii, broniąca prawego skrzydła pod Racławicami. Na nią właśnie, po przygotowaniu artyleryjskim, uderzyła jazda rosyjska i wobec przewagi nieprzyjaciela, uległa częściowemu rozbiciu. Wkrótce jednak powróciła na pole bitwy, atakując nieprzyjaciela.

Broniąca polskiego centrum piechota, wsparta własną artylerią, pomimo poniesionych strat, wytrzymała ostrzał artylerii i atak piechoty gen. A. Tormasowa.

Tymczasem polskie lewe skrzydło było atakowane przez wydzieloną grupę płk. Pustowałowa, w sile jednego batalionu jegrów, trzy szwadrony kawalerii i sotnię Kozaków z dwoma działami. Ataki jazdy polskiej gen. A. Madalińskiego były kilkakrotnie odpierane przez piechotę tej grupy.

Do wzmocnienia lewego skrzydła T. Kościuszko wysłał kilka kompanii z dwóch regimentów piechoty. Spowodowało to osłabienie rosyjskiego centrum i lewego skrzydła.


T. Kościuszko postanowił wykorzystać sprzyjającą okazję do pobicia osłabionego przeciwnika. Błyskawicznie sformowana grupa szturmowa w składzie czterech kompanii z 3. i 6. regimentu piechoty i 320 kosynierów, wsparta artylerią, która miała za zadanie obezwładnić rosyjskie działa, natarła brawurowo na stanowiska artylerii zdobywając 12 dział.

Po dołączeniu pozostałych kosynierów, podjęto szturm na rosyjskie centrum, które uległo polskiej piechocie i kosynierom. Następnie atak został skierowany na północ, gdzie nadal znajdowała się grupa płk. Pustowałowa. Podjęty szturm przyniósł oczekiwany efekt. Rozbite siły grupy gen. A. Tormasowa wycofywały się przez Racławice na wschód. Był to ważny moment w bitwie, gdyż jej przedłużenie mogłoby się zakończyć niepowodzeniem Kościuszki wobec rozwijającej się już grupy głównodowodzącego gen. F. Denisowa, który widząc ucieczkę swoich wojsk spod Racławic nie zdecydował się na podjęcie działań ofensywnych.

„W akcji tej rzuca się w oczy energia Kościuszki w użyciu piechoty do natarcia, umiejętność przegrupowania piechoty do natarcia, umiejętność przegrupowania sił w toku bitwy, świetna organizacja i szybkość decyzji, a nade wszystko niezwykła śmiałość w działaniu i ekonomia sił. Wszystkich tych cech ani śladu nie widać u jego przeciwników. Co do wojska, podnieść można celność ognia artyleryjskiego, rosnącą zdolność piechoty do zaczepnego działania; jazda dopiero przy dużej przewadze liczebnej wypełniła swoje zadanie i nie okazała dawnej wyższości nad odpowiednią bronią obcą”[3].

Straty rosyjskie wyniosły ok. 600 żołnierzy i 12 dział (zdobyto też 1200 karabinów i sztandar). Z szeregów powstańczych ubyło 200 żołnierzy.

Zwycięstwo odniesione pod Racławicami było sukcesem taktycznym, ale przede wszystkim miało bardzo duże znaczenie moralne. Wśród powstańców wzrosła wiara w możliwość pobicia zaborców, a dzięki informacjom napływającym spod Racławic, nastąpił szybki rozwój powstania.

Bitwa pod Racławicami została następująco scharakteryzowana:

„Pierwsza bitwa insurekcji, jakkolwiek zakończyła się zwycięstwem (taktycznym), nie doprowadziła do rozstrzygnięcia na szczeblu strategicznym, gdyż droga do Warszawy nadal pozostawała zamknięta. Miała ona jednak ogromne znaczenie moralne, a ponadto wpłynęła niewątpliwie na przebieg powstania w Warszawie. Wieść o sukcesie, o bohaterskiej postawie kosynierów rozniosła się błyskawicznie po kraju, mobilizując naród do walki i ugruntowując przekonanie, że zwycięstwo jest możliwe. [...] Zwycięstwo racławickie odczuła realnie również Warszawa. Przerażone dowództwo rosyjskie zdecydowało się uszczuplić garnizon stołeczny o kilka tysięcy ludzi (grupa gen. Aleksieja Chruszczowa), których wysłano na południe, w rejon województwa krakowskiego”[4].

 

Autor: ppłk Ryszard Najczuk

 

Bibliografia:

  1. Dzieje oręża polskiego na tablicach Grobu Nieznanego Żołnierza, pod red. W. J. Wysockiego. Warszawa 2000.
  2. Kukiel M., Zarys historii wojskowości w Polsce. Londyn 1949.
  3. Kozłowski E., Wrzosek M., Dzieje oręża polskiego 1794-1938. Warszawa 1973.
  4. Polskie tradycje wojskowe, pod red. Józefa W. Dyskanta. Warszawa 1995.
  5. Szlakiem oręża polskiego, pod red. W. J. Wysockiego. Warszawa 2003.
  6. Trzy powstania narodowe, pod red. Władysława Zajewskiego. Warszawa 1994.
  7. Wojsko i Wychowanie. Wybitni dowódcy. Sławni obywatele. Dodatek specjalny.

 



[1] Bitwę pod Racławicami, 4 kwietnia 1794 r., stoczył Kościuszko mając 5 batalionów, 22 szwadrony (2 brygady po 10 szwadronów, 2 szwadrony lekkiej jazdy) 12 dział (razem 4 000 ludzi) i blisko 2000 rekruta dymowego, nie wcielonego w szeregi, z kosami (tzw. milicja krakowska).

Kukiel M., Zarys historii wojskowości w Polsce. Londyn 1949, dz. cyt. s. 184.

 

[2] „W czasie ośmioletniego pobytu w Ameryce Kościuszko zdobył bogate doświadczenia jako inżynier wojskowy. Nauczył się zasad wykorzystania umocnień polowych, nabył praktyczną wiedzę o sposobach prowadzenia wojny, poznał wartość żołnierza improwizowanego. Jednocześnie ukształtowały się poglądy społeczno-polityczne Kościuszki – podziw dla ustroju republikańskiego z jego demokratycznymi rozwiązaniami oraz zrozumienie roli całego społeczeństwa w systemie funkcjonowania państwa”.

Wojsko i Wychowanie. Wybitni dowódcy. Sławni obywatele. Dodatek specjalny, dz. cyt. s. 58.

 

[3] Kukiel M., Zarys historii wojskowości w Polsce. Londyn 1949, dz. cyt. s. 187.

 

[4] E. Kozłowski, M. Wrzosek, Dzieje oręża polskiego 1794-1938. Warszawa 1973, dz. cyt. ss. 19-20.